Witam, autko Renault Clio II 2001 benzyna 16v 75 KM 55 kW 1.2
Dzisiaj rano wsiadam, chcąc jechać do pracy, próbuję odpalić jak zwykle i niespodzianka.
Rozrusznik kręcił i przestał nagle. Później zaczęła migać kontrolka check engine, ale tak co kilka sekund, nierównomiernie, raz mrygnęła, raz świeciła, a jednocześnie przygasały lekko kontrolki stopu i akumulatora, tak nienaturalnie jakby przy słabym akumulatorze,ale check engine migała normalnie jasnym światłem, ale świrując. Pod maską zaczęły cykać przekaźniki w rytm kontrolki check engine. Później już nie odpalałem drugi raz.
Akumulator w stanie spoczynku ma 12V +/- 0,2V, dodając mase na silnik przez kable rozruchowe przekaźniki przestają cykać, znika check engine, jednak kręci jak w zimie przy -20. Nie odpala.
Co to może być?
Dzisiaj rano wsiadam, chcąc jechać do pracy, próbuję odpalić jak zwykle i niespodzianka.
Rozrusznik kręcił i przestał nagle. Później zaczęła migać kontrolka check engine, ale tak co kilka sekund, nierównomiernie, raz mrygnęła, raz świeciła, a jednocześnie przygasały lekko kontrolki stopu i akumulatora, tak nienaturalnie jakby przy słabym akumulatorze,ale check engine migała normalnie jasnym światłem, ale świrując. Pod maską zaczęły cykać przekaźniki w rytm kontrolki check engine. Później już nie odpalałem drugi raz.
Akumulator w stanie spoczynku ma 12V +/- 0,2V, dodając mase na silnik przez kable rozruchowe przekaźniki przestają cykać, znika check engine, jednak kręci jak w zimie przy -20. Nie odpala.
Co to może być?