kiler530, za przeproszeniem, ale pieprzysz jakbyś ze schodów spadł.
Na mechanice zarobisz więcej, jak na lakierowaniu. Tym bardziej, ze tu ryzyko jest sporo mniejsze.
Na lakiernictwo składa się wszystko to, co Ci kolega
wyrzynacz opisał (mam na myśli koszty). Ogrzanie lakierni, wcale tanie nie jest. Pradu do nadmuchów idzie do cholery, a dorzuć jeszcze filtry. O inwestycji w kabinę nie wspominając.
Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, co ? Skoro tak fajnie jest na lakiernictwie, to nikt nie zabrania Ci się przebranżowić i pouczyć. A wyprowadzenie szpachlowanego elementu wcale do prostych czynności nie należy.
Mogłbym wymieniać w nieskończoność, tylko po co? Do Ciebie i tak prawdopodobnie nie trafi....
P.S. Pamiętaj o szkodliwości tego całego syfu
Aaa, i życzę powodzenia w znajdywaniu co miesiąc 20 zderzaków do malowania! Oczywiście zdemontowanych, nie połamanych i nie pokrzywionych, bo przecież byś nie zarobił...
Nie tylko kasa się liczy. Najważniejsze jest dobre imię, które niesie daleko.