1. Jeśli dobrze pamiętam tam nie ma UCH tylko zwykle immobox z centralnym zamkiem.
Masz rację, informacje o kluczach siedzą w puszce immo.
Jestem pod wrażeniem Twojej wiedzy, gdybyś był z mazowsza to właśnie tobie dałbym zarobić o ile się tym zajmujesz. Dziękuję za pomoc
Dziękuję za słowa uznania

Tak, zajmuje się również tego typu przypadkami.
Dobrze że opanowałeś usterkę, to najważniejsze.
50-100 zł za zmianę w eepromie? To ja za samo podłączenie komputera biorę 70 w celu odczytu błędów. Zacznijcie się trochę szanować, za stówę to nie chciałoby mi się nawet do tego siadać
Z jednej strony masz rację, ale czy nigdy nie zrobiłeś podobnej usługi (przysługi) zaprzyjaźnionemu warsztatowi za symboliczną 100?
Koledzy, poruszacie bardzo ciekawy temat. Obróbka plików i "ile za to liczyć?". Ja uważam ze nie ma górnych granic jeżeli chodzi o wycenę jakiegokolwiek zlecenia. Wolny rynek działa tak, że cenę ustala usługodawca a zleceniodawca może jej nie zaakceptować. Dochodzi do tego bycie "fair", zdrowy rozsądek, często asertywność i umiejętność negocjacji oraz używania argumentów.
Często to co dla nas jest sprawą prostą, dla klienta jest totalnym kosmosem. Uważam że trzeba się cenić a zaniżanie cen to zbrodnia. Co z tego że naprawa polega na tym że edytuje 2 komórki w eepromie programatorem który mógłby kosztować 50PLN i naprawa trwa łącznie godzinę? Kto z Was siedział po nocach z HEX edytorem a wcześniej uczył się co, czym i jak odczytać niejednokrotnie dochodząc do sedna z wielkim trudem? Czas, pieniądze i często stres to cena jaką my płacimy za naszą wiedzę i uważam że to należy brać pod uwagę. Klientów którzy są jak jajko mądrzejsze od kury, przeczytali wszystkie fora i wiedzą najlepiej jak naprawić zawszę będzie pod dostatkiem ale takich spławiam podczas pierwszej rozmowy. Cwaniaków którzy kupili kilka klonów i mają o swojej wiedzy i umiejętnościach mocno zawyżone zdanie też nie będzie brakowało. Tyle tylko że prędzej czy później uwalą jakiś wsad i następuje bardzo brutalne i bolesne zderzenie z rzeczywistością. Znam takie przypadki. Kilku takich "łebków" już ratowałem. Me serce ogarniało ciepło oraz radość patrząc jak podczas rozliczenia słone łzy wielkie niczym grochy spływały po policzkach
