• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Mazda 6 gh Outlander II

Marcin 77

Początkujący
Dołączył
20.02.2021
Postów
21
Punktów
2
Witam
Pytanie odnośnie aut w tytule Mazda 6 g silnik 2.5 170km L5-ve ewentualnie Outlander II 2.4 170km benzyna , jak z awaryjnoscią tych aut i przede wszystkim silniki , czy mają jakieś wady techniczne , problemy z nadmiernym poborem oleju jak np mazda 2.0 i 1.8 , wiem że silnik 2.5 mazdy to trochę podobne konstrukcja do wcześniejszego 2.3 a tamten za udany ponoć nie był , oczywiście mam na myśli auta z przebiegiem 200-250tys km , ile przebiegu te silniki wytrzymują ,
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
To tak jakbyś pytał, czy pączki z lukrem i nadzieniem są dobre. Są oraz nie są.
Dwie identyczne rocznikowo, wyposażeniowo i pod każdym innym względem Mazdy stojące obok siebie mogą być całkiem innymi samochodami.

Druga sprawa - 250tys.km aż w 90% przypadków bedzie to skarbonka bez dna. Nie kupuje się samochodów, którym żywot się kończy no chyba że, są to auta sprzed 2003 roku. Tamte konstrukcje dopiero się docierały przy 200tys.km a te nowsze zaczynają się ... zacierać.
Nie kupił bym auta wyprodukowanego po 2010 roku z przebiegiem wyższym aniżeli 60-70kkm.
 

Marcin 77

Początkujący
Dołączył
20.02.2021
Postów
21
Punktów
2
Dobra ale jakies konkretne doświadczenia z tymi modelami czy tylko ogólne stereotypy ?
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Opinie od kumpli warsztatowców:
- Mazda - dobra przebita na częściach + nikt nie chce tego robić, można kroić.

- Outlander - czternaście osób odpowiedziało mi na whatsappie to samo - nikt tego nie robi, chyba się nie sypią. My nie robiliśmy nigdy.
PS. To nie błąd, każdy pomyślał o Nissanie :)
 

Marcin 77

Początkujący
Dołączył
20.02.2021
Postów
21
Punktów
2
O to już jakiś konkret , ta mazda 6 z rocznika 2008-2012 to mi przypadła do gustu jak się przejechałem z tą wersją silnikową , ale nie mogę znaleźć za dużo opini w necie bo to żadka wersja ale i serwisowaniu tej generacji to reż mi się obiło o uszy że kiepsko , ale konkretnie dlaczego to nie wiem
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Moim zdaniem - japońce to zawsze były dobre auta a nawet bardzo dobre. Ich kiepska opinia wynika głównie z podrobionych części, które ze względu na cenę ori lub czegoś naprawdę z wysokiej sfery każdy do tych aut ładuje. Warsztatowcy i inne grzebaluchy nie powiedzą wprost "nie ładuj Pan panie części za 400, załaduj Pan panie za 1100 bo tamto za 400 to prawdziwa kupa". Gdyby tak powiedział straciłby robotę przy wymianie tej części. Druga sprawa - stereotypy. Utarło się w Polsce, że japońce to szit maksymalny. Dlaczego? Technika robi swoje. Nie każdy ma moc naprawiać te "często dziwne" dla Europejczyków konstrukcje.
Praktycznie, mało ludzi jest którzy na serio z duszą, rozumem i uśmiechem na twarzy robią takie cuda jak Mitsubishi, Toyoty, Hondy czy Mazdy.
Gdy Volvo nie było jeszcze Fordem też go nie robili.
Nasi mechanicy (i to od lat) nastawieni byli tylko na to, czego najwięcej się "klepało" czyli budżetowe autka europejskie (Fiat, Seat, Skoda, Opel). Ze względu na ich ilość każdy miał dobrą praktykę.
Na koniec jeszcze jedno, choćby Toyota. Jest ich sporo na rynku a rynek naprawiaczy dalej przeklina. Czemu? Na tym nie idzie zarabiać. Mało japońców wbrew wszelakim opiniom trafia do warsztatów, zwłaszcza na zachodzie, gdzie panuje inna jakość części. Zadbany i szanowany japoniec (każdy!) przetrwa każdego europejczyka. Oni nadal zdobywają Świat jakością bo innego wyjścia nie mają. W mojej rodzinie jest masa Aurisów, Yarisów czy Avensisów z Corollą na czele. Ludzie nie mają z tym najmnjejszych problemów. Główny powód? Skajp do mnie przed jakąkolwiek wizytą u mechaników. Potem tydzień lub dwa poszukiwań i diagnozowania, następnie zakup części we własnym zakresie i dopiero wizyta w serwisie z tekstem " proszę wymienić to i tamto, jest tu...".
Mazdy są ładne, wygodne, na serio fajnie wykonane.
Powstaje jednak pytanio-problem:
"kto, jak i na czym to serwisował?"
Pamiętaj też, że w chwili sprzedaży każdy wóz jest sprawny i śliczny.
Wczoraj byłem świadkiem przy zakupie oleju do Mercedesa klasy E. Był to W214 w sedanie a wiem, bo facet kupujący olej powiedział sprzedawcy " no do tego meśka białego" i wskazał paluchem za okno. Gdy mu zaproponowano olej za około 290zł zaśmiał się i rzekł "daj Pan spokój, mobila jakiegoś za 130zł widziałem na stronie".
I tak jest ze wszystkim innym prawie u każdego zatem bardzo, bardzo mocno trzeba uważać na używane auta. Samo 100 czy 200 kkm na liczniku to nic. Kompresja, ciśnienie oleju, diagnoza spalin, test sond, komputer - podstawy podstaw przy zakupie.
1.5 roku temu rozbierałem Fiata Doblo na części.
Miał wklejone wtryski na klej do szyb samochodowych a uszczelka pod głowicą miała jakiś klej, że połamałem głowicę nie mogąc jej zdjąć.
 

Marcin 77

Początkujący
Dołączył
20.02.2021
Postów
21
Punktów
2
Ja się z tym zgadzam ale i wśród japońskich aut zdarzają się wpadki , np Avensis II silnik 1.8 przed liftem , mazda właśnie ten model silniki 1.8 , 2.0 bardzo dużo jest postów w necie o nadmiernym poborze oleju , pytanie, czy to jest spowodowane zaniedbaniami serwisowymi czy wadą techniczną silnika ,
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
69
Trzeba dotrzeć do danych z niemieckich ADAC i TÜF. Raczej tylko tam znajdziesz rzetelną odpowiedź. W Polo III 6N2 także wszyscy mówili, pije olej. Tak, to prawda, 1.4 16V AUA pije olej. Od nowości brał 350-400ml od wymiany do wymiany. Ile bierze po 24 latach i z przebiegiem 182000km. Tyle samo. Czy to wada?
Bladego pojęcia nie mam. Dwadzieścia lat temu mówili, że to auto nie przejedzie 100.000km.
Czy ta niby wada coś kosztuje?
Nie. Każdy baniak z olejem ma 4L albo 5L. Do silnika wchodzi 3.3L. Reszta wystarcza na dolewki od wymiany do wymiany.
Jaki ubytek oleju na odcinku 10.000km w tej Mazdzie uznano za wadę konstrukcyjną?
 

roger18sx

SuperMechanior
Dołączył
22.08.2012
Postów
240
Punktów
41
Wiek
41
Miasto
SANOK
Miałem outlandera 1 2.0t świetne auto i żwawe. Brat miał outlandera 2 2.0 awd z silnikiem tdi. Co do silnika to spoko bo części z passata pasują. Auta ma dwa bliżniaki z Francji więc części dużo . 140 km to nie jedzie .Można dołożyć u tunera do 30 km więc się poprawi. Co do 2.4 benzyna koło domu będzie ale na autostradzie się męczy. Wada to podatność na korozję podwozia, gnija tylne sanki , zbiornik paliwa . Pokrywę silnika zgniła że aż dziura wypadła. Klosze przednich lamp pękają. Jak by się kupiło 5 latka to by było ok .
 
Do góry Bottom