Na początek chciałbym się przywitać. Problem jest następujący Mercedes CLS 3.5v6 m272 wypada zapłon na różnych cylindrach nie ma jednego głównego tylko każdy po kolei. Po odpaleniu wszystko pracuje pięknie równo po przekroczeniu około 4,5 k obrotów wypada zapłon i już nie pracuje tak aksamitnie. Po zgaszeniu i ponownym odpaleniu wszystko wraca do normy aż do kolejnej mocniejszej przegazówki. Pod obciążeniem jest jeszcze gorzej. Sprawdzone chyba wszystko co możliwe cewki świece nowe. Rozrząd wszystko w punktach, cisnienie na cylindrach wszystko równo 11 na każdym. Kolektor ssący zdjęty klapy pracują normalnie. Widziałem że przepływomierz również wymieniony na nowy. Zdiałem nawet wydech żeby wykluczyć zapchane katalizatory dalej nic. Skończyły mi się pomysły a że samochód osoby z rodziny to wypada pomóc. Błędy jakie się pojawiają to wypadanie zapłonu na wszystkich cylindrach po kolei nie ma różnicy raz 456 raz 123. Czekam na jakieś wskazówki.
