olo111
Początkujący
- Dołączył
- 18.03.2021
- Postów
- 22
- Punktów
- 0
- Wiek
- 38
Hej,
odchodze od zmyslow, nie moge zidentyfikowac problemu,a do wiosny chce jeszcze pojedzic moja ulubiona bora
Auto miedzy 70 a 90 stopni jak sie dogrzewa, zwykle z rana jak stoje na swiatlach czuje lekkie drgania, ktos kto nie jedzie za kierownica raczej nie wyczuje tego, mi natomiast to przeszkadza, auto wiadomo nie nowe,ale nie jedno juz razem przeszlismy
nie ma spadkow mocy,bez zmian w jezdzie, nie pali wiecej, nie bierze oleju, nie pokazuje zadnych bledow na komputerze,
niedawno po wymianie rozrzadu i chlodnicy (skonczyla zywot), cisnienie ok, egr zaslepiony,
wymienilem tez czujnik temperatury płynu chłodzącego jak wczesniej na oryginalny, wszystkie polaczenia kable sa ponoc ok ,bez skutku.
Pompowtryski sprawdzalem z vagiem, jezdzilem tydzien, jak na stare auto w normie.
Jak sie rozgrzeje do 90 stopni zapominam o problemie.
Ale rano mnie boli
Prosze o wolne glosy
Pozdrowienia!
odchodze od zmyslow, nie moge zidentyfikowac problemu,a do wiosny chce jeszcze pojedzic moja ulubiona bora

Auto miedzy 70 a 90 stopni jak sie dogrzewa, zwykle z rana jak stoje na swiatlach czuje lekkie drgania, ktos kto nie jedzie za kierownica raczej nie wyczuje tego, mi natomiast to przeszkadza, auto wiadomo nie nowe,ale nie jedno juz razem przeszlismy

nie ma spadkow mocy,bez zmian w jezdzie, nie pali wiecej, nie bierze oleju, nie pokazuje zadnych bledow na komputerze,
niedawno po wymianie rozrzadu i chlodnicy (skonczyla zywot), cisnienie ok, egr zaslepiony,
wymienilem tez czujnik temperatury płynu chłodzącego jak wczesniej na oryginalny, wszystkie polaczenia kable sa ponoc ok ,bez skutku.
Pompowtryski sprawdzalem z vagiem, jezdzilem tydzien, jak na stare auto w normie.
Jak sie rozgrzeje do 90 stopni zapominam o problemie.
Ale rano mnie boli

Prosze o wolne glosy

Pozdrowienia!