szachu41
Zweryfikowany Mechanik
Witam serdecznie,
Mam problem z Mondeo Mk IV 2.0 TDCi. Klient taksówkarz, nie jeździ zbyt wolno.
Jakiś czas temu wymieniałem mu rozrząd. Dla wygody rozpinałem przewody paliwowe. Przy próbie odpalenia akumulator okazał się klapą a co za tym idzie bez wystarczającej ilości prundu autko się zapowietrzyło. Dalej sraty taty silnik odpalił. Klient pojechał w pełni zadowolony.
Po około dwóch dniach przyjeżdża i mówi że jego auto nie ma mocy. Sprawdziłem i rzeczywiście, przy stopniowym dodawaniu gazu mondek jeździ aż miło, ale gdy się wciśnie pedał do końca trzeba czekać wieki aż sie rozpędzi.
Podłączyłem kompa i wyskoczył błąd p0089. Kasuje, klien wyjeżdża jest ok... do czasu. Pierwsza prosta, gaz do dechy i bum... bład znowu się pojawia.
Dodam jeszcze że samochód wg mnie ciężko odpala. Trzeba jakieś dwie sekundy kręcić zeby odpalił.
Czujnik na pompie podmieniany, czujnik na listwie ok, brak wycieków paliwa, rozrząd ok, akumulator nowy.
Pomożecie?
Mam problem z Mondeo Mk IV 2.0 TDCi. Klient taksówkarz, nie jeździ zbyt wolno.
Jakiś czas temu wymieniałem mu rozrząd. Dla wygody rozpinałem przewody paliwowe. Przy próbie odpalenia akumulator okazał się klapą a co za tym idzie bez wystarczającej ilości prundu autko się zapowietrzyło. Dalej sraty taty silnik odpalił. Klient pojechał w pełni zadowolony.
Po około dwóch dniach przyjeżdża i mówi że jego auto nie ma mocy. Sprawdziłem i rzeczywiście, przy stopniowym dodawaniu gazu mondek jeździ aż miło, ale gdy się wciśnie pedał do końca trzeba czekać wieki aż sie rozpędzi.
Podłączyłem kompa i wyskoczył błąd p0089. Kasuje, klien wyjeżdża jest ok... do czasu. Pierwsza prosta, gaz do dechy i bum... bład znowu się pojawia.
Dodam jeszcze że samochód wg mnie ciężko odpala. Trzeba jakieś dwie sekundy kręcić zeby odpalił.
Czujnik na pompie podmieniany, czujnik na listwie ok, brak wycieków paliwa, rozrząd ok, akumulator nowy.
Pomożecie?

Na razie zrobil bym tak jak radza koledzy wyzej, filtr plus przedmuchanie przewodow w kierunku baku, mialem pare razy sytuacje ze sitko w baku dosyc szczelnie sie okleilo syfem i motyw byl podobny, potrafil nawet gasnac jak mu do dechy.