• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Naprawa progu w Oplu Zafira po kolizji

Tonik

Nowy
Dołączył
29.06.2026
Postów
1
Punktów
0
Czy dla progu z poniższego zdjęcia naprawa (wyklepanie, szpachlowanie) nie naruszy fabrycznego zabezpieczenia antykorozyjnego? Czy wyciąganie blachy na gorąco niszczy ocynk i wosk antykorozyjny w środku progu? Jednym słowem, czy to najlepsze rozwiązanie dla takiego uszkodzenia? Czy wymiana części uszkodzonego progu nie będzie lepsza? Czy po naprawie jazda takim samochodem będzie nadal bezpieczna?

Uszkodzenie_progu.png
 

johnny100

SuperMechanior
Dołączył
13.11.2025
Postów
192
Punktów
52
Taka naprawa to raczej drobnostka dla blacharza. Czy jazda będzie bezpieczna ? Oj kolego ,żebyś ty wiedział po jakich naprawach są auta które mijasz to byś już na drogę nie wyjechał .:D
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5088
Porady
5
Punktów
1643
Czy dla progu z poniższego zdjęcia naprawa (wyklepanie, szpachlowanie) nie naruszy fabrycznego zabezpieczenia antykorozyjnego?
Oczywiście, że naruszy.
Każda ingerencja mechaniczna- uderzenie młotkiem, szlifowanie lub termiczna- podgrzewanie, spawanie zniszczy fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne

Czas na rachunek sumienia
Pytanie z kategorii bardzo niedyskretne: ile latek ma już ta zafira? I czy gra jest w ogóle warta świeczki?
Spokojnie, nie musisz się gęsto tłumaczyć przed całym forum. Wystarczy, że usiądziesz w kąciku, zrobisz głęboki wdech i odpowiesz sobie sam na to fundamentalne pytanie.
 

Pangia

SuperMechanior
Dołączył
12.03.2023
Postów
1212
Porady
2
Punktów
335
Wiek
31
Miasto
Rakszawa
Według mnie naprawa progu jest bez sensu. Jak wewnętrzny jest nienaruszony, to lepiej wcale tego nie dotykać i o ile blacha nie jest nigdzie przerwana to nic się z tym nie będzie działo. Nawet ze swoim autem miałem przypadek, że mechanikowi coś tam się przewróciło i akurat walnęło w próg, zrobiło się wgniecenie wielkości dłoni - trudno, zdarza się, wziął to na siebie, oddał znajomemu blacharzowi, żeby to poprawił - gość dobry, bo w ogóle mi auto prostował po dzwonie. No ale na fizykę nic nie poradzisz - 2 lata było OK i wywaliło rudą w tym miejscu i próg i tak należało nowy wstawić.
 
Do góry Bottom