Witam,
takie pytanie czy ktoś się z Was z tym spotkał - nowiutkie sprzęgło LUK - silnik 1,8T VAG, po wymianie w pierwszej fazie ruszania z miejsca czyli 1 bieg lub do tyłu wsteczny delikatnie "podryguje" lub wibruje (jak zwał tak zwał) albo po prostu bije, czy to się musi jakoś "dotrzeć"? Czy zły montaż albo wadliwy egzemplarz?
Jak dam w palnik i konkretniej puszcze sprzegło to tego nie czuje, ale jak manewruje na pół-sprzęgle,to strasznie czuć, chociaż nie jest to tragiczne ale na starym 20-letnim tego nie było.
Wymieniłem bo na starym lekko na jedynce uślizgiwało się, a poza tym drgania były przy wyższych prędkościach i szarpał (pewnie dwumas..)
No ale nowe o ile powiedzy że działa to takie cyrki się dzieją na początku przy ruszaniu.
Z czego to wynika? No bo chyba LUK to nie jest jakiś szmelc?
takie pytanie czy ktoś się z Was z tym spotkał - nowiutkie sprzęgło LUK - silnik 1,8T VAG, po wymianie w pierwszej fazie ruszania z miejsca czyli 1 bieg lub do tyłu wsteczny delikatnie "podryguje" lub wibruje (jak zwał tak zwał) albo po prostu bije, czy to się musi jakoś "dotrzeć"? Czy zły montaż albo wadliwy egzemplarz?
Jak dam w palnik i konkretniej puszcze sprzegło to tego nie czuje, ale jak manewruje na pół-sprzęgle,to strasznie czuć, chociaż nie jest to tragiczne ale na starym 20-letnim tego nie było.
Wymieniłem bo na starym lekko na jedynce uślizgiwało się, a poza tym drgania były przy wyższych prędkościach i szarpał (pewnie dwumas..)
No ale nowe o ile powiedzy że działa to takie cyrki się dzieją na początku przy ruszaniu.
Z czego to wynika? No bo chyba LUK to nie jest jakiś szmelc?
