Witajcie,
Zadzwonił dzisiaj do mnie Pan z prośbą o udostępnienie dokumentacji serwisowej pojazdu (motocykla), który niedawno nabył. Poprzedni właściciel poinformował go, że wszelkich napraw dokonywał w moim serwisie. Wszystko się zgadza - kojarzę temat, a że akurat byłem w trasie i nie miałem wygodnego dostępu do treści zleceń serwisowych poprosiłem o kontakt w dniu jutrzejszym.
Jak Wy postępujecie w takich sytuacjach? Czy udzielacie nieznanej osobie drogą telefoniczną informacji takich jak np. ostatni zanotowany stan drogomierza, uwagi o stanie wizualnym i technicznym w momencie przyjmowania pojazdu do naprawy, kiedy i co było naprawiane, w jaki sposób i z użyciem jakich materiałów? Czy w jakiś sposób weryfikujecie tożsamość rozmówcy, aby potwierdzić, że to on jest rzeczywistym właścicielem? Czy poprzedni właściciel może mieć co do mojej osoby jakiekolwiek pretensje w związku z udzieleniem takich informacji? W końcu nie byłem świadkiem podpisania umowy kupna-sprzedaży i nie wiem o czym nowy nabywca został poinformowany, a co zostało zatajone.
Nie chodzi tu oczywiście o jakąś reklamację - wszystko działa jak należy, nowy właściciel chce się po prostu upewnić, że opisane naprawy zostały rzeczywiście wykonane.
Jeżeli istnieje już taki temat - serdecznie przepraszam, starałem się go znaleźć, jednak bezskutecznie. Działam w swoim serwisie motocyklowym od roku i szczerze przyznam, że pierwszy raz pojawiło się takie zapytanie.
Zadzwonił dzisiaj do mnie Pan z prośbą o udostępnienie dokumentacji serwisowej pojazdu (motocykla), który niedawno nabył. Poprzedni właściciel poinformował go, że wszelkich napraw dokonywał w moim serwisie. Wszystko się zgadza - kojarzę temat, a że akurat byłem w trasie i nie miałem wygodnego dostępu do treści zleceń serwisowych poprosiłem o kontakt w dniu jutrzejszym.
Jak Wy postępujecie w takich sytuacjach? Czy udzielacie nieznanej osobie drogą telefoniczną informacji takich jak np. ostatni zanotowany stan drogomierza, uwagi o stanie wizualnym i technicznym w momencie przyjmowania pojazdu do naprawy, kiedy i co było naprawiane, w jaki sposób i z użyciem jakich materiałów? Czy w jakiś sposób weryfikujecie tożsamość rozmówcy, aby potwierdzić, że to on jest rzeczywistym właścicielem? Czy poprzedni właściciel może mieć co do mojej osoby jakiekolwiek pretensje w związku z udzieleniem takich informacji? W końcu nie byłem świadkiem podpisania umowy kupna-sprzedaży i nie wiem o czym nowy nabywca został poinformowany, a co zostało zatajone.
Nie chodzi tu oczywiście o jakąś reklamację - wszystko działa jak należy, nowy właściciel chce się po prostu upewnić, że opisane naprawy zostały rzeczywiście wykonane.
Jeżeli istnieje już taki temat - serdecznie przepraszam, starałem się go znaleźć, jednak bezskutecznie. Działam w swoim serwisie motocyklowym od roku i szczerze przyznam, że pierwszy raz pojawiło się takie zapytanie.