narciarz
Nowy
Witam
Posiadam w samochodzie silnik benzynowy 1.6 55kw/75km AEE, sterownik magneti marelli, rocznik 2000. W samochodzie nigdy nie była montowana instalacja LPG, przebieg 168tys - pewny bo samochód od nowości.
Silnik zaczął stopniowo tracić moc na trasie 100km (droga e94,S1, autostrada A4), początkowo pracował w miarę normalnie, po 40km i napotkałem na drobny korek co spowodowało zatrzymanie do zera pojazdu, wtedy na wolnych obrotach nagle go zdławiło(200 obr) ale silnik zdołał się wybronić przed zgaśnięciem i wtedy jeszcze w miarę równo pracował, następnie na trasie nie mogłem osiągnąć więcej jak 100km/h, straszny muł. Potem było tylko gorzej, nie mogłem się rozpędzić się spod świateł i max prędkość 80km a na wolnych obrotach również nierówna praca. Pod samym domem zgasł ale po ponownym przekręceniu stacyjki odpalił ale nadal to samo, trzęsło i zupełny brak mocy.
Problemy mogły zacząć się już wcześniej, w lutym samochód nie przekraczał 140 km/h ale myślałem że to wina paliwa zimowego, jesienią jeszcze szedł luźno 160 jak raz sprawdzałem i to wszystko na tym samym płaskim odcinku drogi.
VAG, Posiadam kabel do komputera, odczytane błędy:
525 Lambda Sonda-G39
Sygnał za mały - BŁĄD SPORADYCZNY
Faktycznie odczytując bloki danych przebieg na sondzie był linią prostą
Sonda lambda została wymieniona jeszcze tego samego dnia na sondę 4pin NTK uniwersalną (160zł), oryginalna BOSCH. Wykres dla nowej sondy miał już przebieg przypominający sinusa. Lecz problemy się nie skończyły.... Nadal takie same oznaki a nawet zaczął częściej gasnąć np. po 200m. Po przekręceniu kluczyka odpala i trzęsie. Wyczyszczenie przepustnicy, odpięcie akumulatora nic nie pomogło. Dziwne jest również to że po dodaniu gazu wkręca się na 2sek na 3000 obrotów i nagle siada 2000 obrotów przy wciśniętym do połowy gazie, albo lekko wciśnięty gaz i utrzymany na tej samej pozycji a obroty oscylują między 1800 a 1500 obrotów. Również wciśnięty gaz do dechy podczas ruchu i obrotach 2000 powoduje dziwne buczenie silnika.
VAG: Czasy wtrysków na wolnych wahają się między 4-5ms na nagrzanym silniku, kiedyś było sztywno 3ms jak sprawdzałem. Czy może to być spowodowane niskim ciśnieniem w linii paliwowej?
Gdy rozpiąłem przewód paliwowy powrotny do baku i podstawiłem słoik po przekręceniu stacyjni do połowy nalało z 30ml do słoika. Po odpaleniu na 5sek zalało prawie cały słoik 250ml. Możliwe jest to że Regulator ciśnienia paliwa jest uszkodzony i wypuszcza wszystko ponownie do baku co powoduje zbyt niskie ciśnienie paliwa?
Czy to może jednak sonda źle działa z tym komputerem.
Filtr paliwa ma ze 3lata 15tys km, czujnik temperatury jest dobry -poprawne odczyty na komputerze.
Nic dotychczas nie nawalało w silniku.
Pomysły mi się już powoli kończą, czy jest sens próbować wymienić ten regulator? Czy może to komputer nie działa poprawne z tą sondą choć na wykresie widać sinusoidę 0V do 0.85V po paru minutach po odpaleniu. Na postoju podczas oględzin (silnik nagrzany 90stopni) lekko dymi z rury jednak ten dym to raczej para wodna(skrapla się) niż spaliny. Wcześniej podobnie było jak nic się nie działo ale teraz jakby trochę bardziej.
Posiadam w samochodzie silnik benzynowy 1.6 55kw/75km AEE, sterownik magneti marelli, rocznik 2000. W samochodzie nigdy nie była montowana instalacja LPG, przebieg 168tys - pewny bo samochód od nowości.
Silnik zaczął stopniowo tracić moc na trasie 100km (droga e94,S1, autostrada A4), początkowo pracował w miarę normalnie, po 40km i napotkałem na drobny korek co spowodowało zatrzymanie do zera pojazdu, wtedy na wolnych obrotach nagle go zdławiło(200 obr) ale silnik zdołał się wybronić przed zgaśnięciem i wtedy jeszcze w miarę równo pracował, następnie na trasie nie mogłem osiągnąć więcej jak 100km/h, straszny muł. Potem było tylko gorzej, nie mogłem się rozpędzić się spod świateł i max prędkość 80km a na wolnych obrotach również nierówna praca. Pod samym domem zgasł ale po ponownym przekręceniu stacyjki odpalił ale nadal to samo, trzęsło i zupełny brak mocy.
Problemy mogły zacząć się już wcześniej, w lutym samochód nie przekraczał 140 km/h ale myślałem że to wina paliwa zimowego, jesienią jeszcze szedł luźno 160 jak raz sprawdzałem i to wszystko na tym samym płaskim odcinku drogi.
VAG, Posiadam kabel do komputera, odczytane błędy:
525 Lambda Sonda-G39
Sygnał za mały - BŁĄD SPORADYCZNY
Faktycznie odczytując bloki danych przebieg na sondzie był linią prostą
Sonda lambda została wymieniona jeszcze tego samego dnia na sondę 4pin NTK uniwersalną (160zł), oryginalna BOSCH. Wykres dla nowej sondy miał już przebieg przypominający sinusa. Lecz problemy się nie skończyły.... Nadal takie same oznaki a nawet zaczął częściej gasnąć np. po 200m. Po przekręceniu kluczyka odpala i trzęsie. Wyczyszczenie przepustnicy, odpięcie akumulatora nic nie pomogło. Dziwne jest również to że po dodaniu gazu wkręca się na 2sek na 3000 obrotów i nagle siada 2000 obrotów przy wciśniętym do połowy gazie, albo lekko wciśnięty gaz i utrzymany na tej samej pozycji a obroty oscylują między 1800 a 1500 obrotów. Również wciśnięty gaz do dechy podczas ruchu i obrotach 2000 powoduje dziwne buczenie silnika.
VAG: Czasy wtrysków na wolnych wahają się między 4-5ms na nagrzanym silniku, kiedyś było sztywno 3ms jak sprawdzałem. Czy może to być spowodowane niskim ciśnieniem w linii paliwowej?
Gdy rozpiąłem przewód paliwowy powrotny do baku i podstawiłem słoik po przekręceniu stacyjni do połowy nalało z 30ml do słoika. Po odpaleniu na 5sek zalało prawie cały słoik 250ml. Możliwe jest to że Regulator ciśnienia paliwa jest uszkodzony i wypuszcza wszystko ponownie do baku co powoduje zbyt niskie ciśnienie paliwa?
Czy to może jednak sonda źle działa z tym komputerem.
Filtr paliwa ma ze 3lata 15tys km, czujnik temperatury jest dobry -poprawne odczyty na komputerze.
Nic dotychczas nie nawalało w silniku.
Pomysły mi się już powoli kończą, czy jest sens próbować wymienić ten regulator? Czy może to komputer nie działa poprawne z tą sondą choć na wykresie widać sinusoidę 0V do 0.85V po paru minutach po odpaleniu. Na postoju podczas oględzin (silnik nagrzany 90stopni) lekko dymi z rury jednak ten dym to raczej para wodna(skrapla się) niż spaliny. Wcześniej podobnie było jak nic się nie działo ale teraz jakby trochę bardziej.