Tomek Białystok
Bywalec
Cześć kupiłem ostatnio starą astrę na dojazdy do pracy po rozbiciu mojego auta przez kolegę. Astra była tania i wyglądała na zadbaną jak na 98r. Świeży serwis olejowy, nowe klocki , łączniki, końcówki drążki tłumik,- trzyma się kupy więc biorę
i się zaczęło: na początku nie zwracałem uwagi bo przyzwyczajony do auta zasilanego lpg w1iedziałem że bedzie drożej ale jak sprawdziłem to za 100zł starcza na przejechanie ok 125km
myślałem że może się pomyliłem i to już potwierdzone chyba z 10x
wymieniłem termostat bo bardzo wolno się nagrzewała, okazało się ze siedział tam nowy wahler pod starą obudową , kupiłem magneti marelli kompletny i poprawy brak, błędów brak, sonda wygląda na świeżą, czujnik temperatury wymieniony i żadnej poprawy, zaglądam do świec - nowe i dedykowane do modelu, filtr powietrza świeży, po odpięciu sondy czy przepływomierza czy czujnika wałka rozrządu czy krokowca notuje błąd - podpinam check engine gaśnie.
kolektor opryskałem z każdej strony zmywaczem do hamulców nie widać żeby brała lewusa a obroty trzyma 950- 1000 na ciepłym na zimnym wiecej, odkrcęalem krokowca żeby go odchylić to w tym momencie na pracującym silniku wysuwa się żeby uchylić przepustnicę mimo wszystko ona jest prawie całkowicie zamknięta nawet jak zatykam dostęp powietrza ręką nic sie nie zmienia, dopiero gdy prawie zamknę całkowicie zostawię kilka mm luzu to obroty spadają na 800, zaślepiałem wejście par paliwa nic sie nei zmienia. Mam tester delphi ale nie diagnozuje tej astry, brak możliwości podglądu parametrów jedynie odczyt i kasowanie błędów, jeśłi łącze się przez inny silnik np 1.4 to pokazuje jakieś głupoty typu 2400rpm przy zgaszonym silniku. zbiornik jest napewno szczelny bo już to sprawdzałem. Wpinałem sie do sondy z multimetrem bo nie mam oscyloskopu ani nie znam się na tym urządzeniu na zimnym napięcie waha się od 0.45 do 065 na tych wysokich wolnych. Swiece nie są okopcone ani zalane wyglądają bardzo dobrze. z rana zazwyczaj muszę dłużej pokręcić żeby zapaliła, chyba jej pomaga jak wcisnę gaz(przepustnica jest na lince) Już rozmawiałem z Elektronikiem żeby mi sprawdził komputer ale on twierdzi że to nie sterownik tylko może zapchany wydech, juz sam nie wiem cozego się czepiać i gdzie brnąć
czy ma moc to nie wiem bo przy 48kw to sie spodziewać za wiele nie można ale jakoś sie toczy, mam jeszcze wrażenie jakby trochę dopalała w wydechu
próbowałem nawet odpiąć sonde i przepływkę żeby może weszła w jakiś tryb awaryjny i uśrednione wartości ale nic to nie zmieniło
jakieś pomysły ?
i się zaczęło: na początku nie zwracałem uwagi bo przyzwyczajony do auta zasilanego lpg w1iedziałem że bedzie drożej ale jak sprawdziłem to za 100zł starcza na przejechanie ok 125km
myślałem że może się pomyliłem i to już potwierdzone chyba z 10x
wymieniłem termostat bo bardzo wolno się nagrzewała, okazało się ze siedział tam nowy wahler pod starą obudową , kupiłem magneti marelli kompletny i poprawy brak, błędów brak, sonda wygląda na świeżą, czujnik temperatury wymieniony i żadnej poprawy, zaglądam do świec - nowe i dedykowane do modelu, filtr powietrza świeży, po odpięciu sondy czy przepływomierza czy czujnika wałka rozrządu czy krokowca notuje błąd - podpinam check engine gaśnie.
kolektor opryskałem z każdej strony zmywaczem do hamulców nie widać żeby brała lewusa a obroty trzyma 950- 1000 na ciepłym na zimnym wiecej, odkrcęalem krokowca żeby go odchylić to w tym momencie na pracującym silniku wysuwa się żeby uchylić przepustnicę mimo wszystko ona jest prawie całkowicie zamknięta nawet jak zatykam dostęp powietrza ręką nic sie nie zmienia, dopiero gdy prawie zamknę całkowicie zostawię kilka mm luzu to obroty spadają na 800, zaślepiałem wejście par paliwa nic sie nei zmienia. Mam tester delphi ale nie diagnozuje tej astry, brak możliwości podglądu parametrów jedynie odczyt i kasowanie błędów, jeśłi łącze się przez inny silnik np 1.4 to pokazuje jakieś głupoty typu 2400rpm przy zgaszonym silniku. zbiornik jest napewno szczelny bo już to sprawdzałem. Wpinałem sie do sondy z multimetrem bo nie mam oscyloskopu ani nie znam się na tym urządzeniu na zimnym napięcie waha się od 0.45 do 065 na tych wysokich wolnych. Swiece nie są okopcone ani zalane wyglądają bardzo dobrze. z rana zazwyczaj muszę dłużej pokręcić żeby zapaliła, chyba jej pomaga jak wcisnę gaz(przepustnica jest na lince) Już rozmawiałem z Elektronikiem żeby mi sprawdził komputer ale on twierdzi że to nie sterownik tylko może zapchany wydech, juz sam nie wiem cozego się czepiać i gdzie brnąć
czy ma moc to nie wiem bo przy 48kw to sie spodziewać za wiele nie można ale jakoś sie toczy, mam jeszcze wrażenie jakby trochę dopalała w wydechu
próbowałem nawet odpiąć sonde i przepływkę żeby może weszła w jakiś tryb awaryjny i uśrednione wartości ale nic to nie zmieniło
jakieś pomysły ?