Witam.
Posiadam Opla Astrę G 1.8 16V z silnikiem X18XE1 ECOTEC. Samochód ma instalację LPG. Problem jaki mam to auto nie odpala, a gdy odpali rozgrzeje się i gaśnie. Zaczęło się od tego, że nie odpalił mi pod pracą raz - nie działała pompa paliwa. Ściągnąłem do elektromechanika, coś pogrzebał i ok działa. Po miesiącu to samo. Stwierdził mechanik, że pompa padła. Wymieniłem, pojeździłem 2 tyg. i znowu, ale tym razem odpalał i gasł jak auto się nagrzało. Wrócił do owego elektromechanika, który bawił się autem i stwerdził, że coś wyłącza cały mechanizm zapłonowy. Telefon do gazownika, który zakładał instalację, a ten mówi, że może być komputer gazu. Najprostszy sposób było wyciągnięcie bezpiecznika komputera gazu i niby miało działać - nie działało. Auto dopóki nie ostygło nie odpalało - kręci normalnie ale nie odpala. Elektromechanik stwierdził, że może komputer silnika. Wymontował go, wysłałem na darmową diagnozę do firmy zajmującej się naprawą owych sterowników i szok - komputer posiadał obszerne uszkodzenia. Oczywiście zdecydowałem się na naprawę, zabuliłem dość słono - nie mogłem znaleźć tanio działającego komputera więc naprawiałem stary - i z gwarancją itp wrócił do mnie. Mechanik wsadził komputer, auto odpaliło, pojeździłem ok. 20-30 minut i beng... Zgasło. Wróciło do mechanika, od razu do komputera a tam 0 błędów (poza sondą lambdą, ale to normalne przy gazie).
Nie wiem już co robić... Komputer nie wyświetla żadnego błędu i nie ma czego się czepić. Co więcej autko ostatnio nawet na zimnym nie pali. Raz pokazało błąd, że za duże napięcie na wtryskach, ale ich nie uruchomiło tak samo jak pompy. Pomożecie ? Czytałem w internecie o czujniku położenia wału korbowego, ale komputer nie wyswietla jego błędu. Nie mam już pomysłu... Może to jakieś mechaniczne uszkodzenie ?
Posiadam Opla Astrę G 1.8 16V z silnikiem X18XE1 ECOTEC. Samochód ma instalację LPG. Problem jaki mam to auto nie odpala, a gdy odpali rozgrzeje się i gaśnie. Zaczęło się od tego, że nie odpalił mi pod pracą raz - nie działała pompa paliwa. Ściągnąłem do elektromechanika, coś pogrzebał i ok działa. Po miesiącu to samo. Stwierdził mechanik, że pompa padła. Wymieniłem, pojeździłem 2 tyg. i znowu, ale tym razem odpalał i gasł jak auto się nagrzało. Wrócił do owego elektromechanika, który bawił się autem i stwerdził, że coś wyłącza cały mechanizm zapłonowy. Telefon do gazownika, który zakładał instalację, a ten mówi, że może być komputer gazu. Najprostszy sposób było wyciągnięcie bezpiecznika komputera gazu i niby miało działać - nie działało. Auto dopóki nie ostygło nie odpalało - kręci normalnie ale nie odpala. Elektromechanik stwierdził, że może komputer silnika. Wymontował go, wysłałem na darmową diagnozę do firmy zajmującej się naprawą owych sterowników i szok - komputer posiadał obszerne uszkodzenia. Oczywiście zdecydowałem się na naprawę, zabuliłem dość słono - nie mogłem znaleźć tanio działającego komputera więc naprawiałem stary - i z gwarancją itp wrócił do mnie. Mechanik wsadził komputer, auto odpaliło, pojeździłem ok. 20-30 minut i beng... Zgasło. Wróciło do mechanika, od razu do komputera a tam 0 błędów (poza sondą lambdą, ale to normalne przy gazie).
Nie wiem już co robić... Komputer nie wyświetla żadnego błędu i nie ma czego się czepić. Co więcej autko ostatnio nawet na zimnym nie pali. Raz pokazało błąd, że za duże napięcie na wtryskach, ale ich nie uruchomiło tak samo jak pompy. Pomożecie ? Czytałem w internecie o czujniku położenia wału korbowego, ale komputer nie wyswietla jego błędu. Nie mam już pomysłu... Może to jakieś mechaniczne uszkodzenie ?