Seat Leon 2 2008 1.9tdi BLS 105 prawdopodobnie po mapie
Problem zaczął się, gdy podczas spokojnej jazdy z prędkością około 80 km/h na czwartym biegu, samochód nagle przestał reagować na pedał gazu. Po puszczeniu i ponownym naciśnięciu pedału auto zaczęło znowu jechać. Od tego momentu sytuacja zaczęła się powtarzać – początkowo tylko przy obrotach powyżej 2500, z czasem coraz częściej, aż do momentu, gdy przebicie biegu czy ponowne dodanie gazu przestały pomagać i jazda stawała się wręcz niemożliwa.
Do tej pory:
-Wymieniono czujnik stopu,
-Zmieniono pedał gazu (poprzedni gubił napięcie na jednej ze ścieżek),
-Wymieniono wiązki elektryczne i dokładnie sprawdzono instalację, wtyczki oraz czujniki,
-Podmieniono ECU,
-Wymieniono klin na wałku rozrządu oraz sam czujnik wałka.
Po tych działaniach problem na jakiś czas ustąpił – samochód tylko sporadycznie nie reagował na gaz. Niestety, sytuacja wróciła. Przykładowo: dzisiaj przejechałem 40 km bez żadnych objawów, ale przy wjeżdżaniu na podwórko auto znów przestało reagować na gaz – nawet na luzie.
Co istotne – gdy auto „traci gaz”, czasami pomaga naciśnięcie sprzęgła lub hamulca, lecz w większości przypadków jedynie „przebicie” biegu.
Jednak przy częstych przypadkach działa to tylko na chwilę, po czym problem wraca. Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Mechanik stwierdził, że nie jest to usterka elektryczna, lecz coś związane bezpośrednio z samym samochodem jednak do tej pory nie udało się ustalić przyczyny. Stwierdził aby jeździć dopóki się nie rozwali całkowicie, ale juz ponad 2 miesiąc tak jest i nie chce się do końca rozwalić.
Problem zaczął się, gdy podczas spokojnej jazdy z prędkością około 80 km/h na czwartym biegu, samochód nagle przestał reagować na pedał gazu. Po puszczeniu i ponownym naciśnięciu pedału auto zaczęło znowu jechać. Od tego momentu sytuacja zaczęła się powtarzać – początkowo tylko przy obrotach powyżej 2500, z czasem coraz częściej, aż do momentu, gdy przebicie biegu czy ponowne dodanie gazu przestały pomagać i jazda stawała się wręcz niemożliwa.
Do tej pory:
-Wymieniono czujnik stopu,
-Zmieniono pedał gazu (poprzedni gubił napięcie na jednej ze ścieżek),
-Wymieniono wiązki elektryczne i dokładnie sprawdzono instalację, wtyczki oraz czujniki,
-Podmieniono ECU,
-Wymieniono klin na wałku rozrządu oraz sam czujnik wałka.
Po tych działaniach problem na jakiś czas ustąpił – samochód tylko sporadycznie nie reagował na gaz. Niestety, sytuacja wróciła. Przykładowo: dzisiaj przejechałem 40 km bez żadnych objawów, ale przy wjeżdżaniu na podwórko auto znów przestało reagować na gaz – nawet na luzie.
Co istotne – gdy auto „traci gaz”, czasami pomaga naciśnięcie sprzęgła lub hamulca, lecz w większości przypadków jedynie „przebicie” biegu.
Jednak przy częstych przypadkach działa to tylko na chwilę, po czym problem wraca. Komputer nie pokazuje żadnych błędów. Mechanik stwierdził, że nie jest to usterka elektryczna, lecz coś związane bezpośrednio z samym samochodem jednak do tej pory nie udało się ustalić przyczyny. Stwierdził aby jeździć dopóki się nie rozwali całkowicie, ale juz ponad 2 miesiąc tak jest i nie chce się do końca rozwalić.