jarek_bolo
Gaduła
- Dołączył
- 13.09.2015
- Postów
- 88
- Punktów
- 4
Jak w temacie.
W Corsie jest system ABS, na bębnach z tyłu jest założony taki pierścień "ala-koronka". Najpierw była sytuacja, że kontrolka ABS się świeciła i na podglądzie w komputerze było widać, że jeden czujnik (prawe, tylne koło) nie podawał stabilnie prędkości.
Okazało się, że ta koronka była bardziej oddalona od czujnika, głębiej nabita na bęben niż w kole lewym. Wypchnęliśmy to i kontrolka zgasła, prędkości są liczone stabilnie i jednakowo na wszystkich 4 kołach.
Tylko teraz gdy podjeżdża się już do celu (skręca z drogi na posesję, manewruje na parkingu) to przy wolnych prędkościach zaczyna załączać się pompa ABS, jakby dostawała sygnał, że jest poślizg, któregoś z kół, więc robi to do czego została przeznaczona.
Ktoś miał podobny przypadek? Może tym razem za blisko czujnika tą koronkę przesnęliśmy?
W Corsie jest system ABS, na bębnach z tyłu jest założony taki pierścień "ala-koronka". Najpierw była sytuacja, że kontrolka ABS się świeciła i na podglądzie w komputerze było widać, że jeden czujnik (prawe, tylne koło) nie podawał stabilnie prędkości.
Okazało się, że ta koronka była bardziej oddalona od czujnika, głębiej nabita na bęben niż w kole lewym. Wypchnęliśmy to i kontrolka zgasła, prędkości są liczone stabilnie i jednakowo na wszystkich 4 kołach.
Tylko teraz gdy podjeżdża się już do celu (skręca z drogi na posesję, manewruje na parkingu) to przy wolnych prędkościach zaczyna załączać się pompa ABS, jakby dostawała sygnał, że jest poślizg, któregoś z kół, więc robi to do czego została przeznaczona.
Ktoś miał podobny przypadek? Może tym razem za blisko czujnika tą koronkę przesnęliśmy?