Witam,
Mam problem z Fiatem Panda 1.1 sterownik jak w tytule.
Samochód się dusił przy dodawaniu gazu, błędy wypadanie zapłonów i lambda, wymieniono świece, kable, cewki, pozostał błąd sondy lambda, wymieniono - brak błędów.
Auto nadal się dusi przy powolnym przyśpieszaniu, przy gazie "w podłogę" jedzie normalnie.
Po odpięciu wtyczki sterownika stwierdzono utlenione piny (akurat te były puste, brak kabli we wtyczce), wymieniono sterownik. Nadal to samo, brak błędów, dusi się, pełny gaz-jedzie.
Sprawdzono:
- ciśnienie paliwa
- kompresję
- luzy zaworowe
- temp. silnika rośnie normalnie
Na próbę podmieniono ze sprawnej Pandy:
- przepustnica
- czujnik ciśnienia w kolektorze
- udrożniono zapchany zawór opar ze zbiornika paliwa
Silnik na wolnych pracuje równo.
Miał ktoś podobny przypadek?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie
Mam problem z Fiatem Panda 1.1 sterownik jak w tytule.
Samochód się dusił przy dodawaniu gazu, błędy wypadanie zapłonów i lambda, wymieniono świece, kable, cewki, pozostał błąd sondy lambda, wymieniono - brak błędów.
Auto nadal się dusi przy powolnym przyśpieszaniu, przy gazie "w podłogę" jedzie normalnie.
Po odpięciu wtyczki sterownika stwierdzono utlenione piny (akurat te były puste, brak kabli we wtyczce), wymieniono sterownik. Nadal to samo, brak błędów, dusi się, pełny gaz-jedzie.
Sprawdzono:
- ciśnienie paliwa
- kompresję
- luzy zaworowe
- temp. silnika rośnie normalnie
Na próbę podmieniono ze sprawnej Pandy:
- przepustnica
- czujnik ciśnienia w kolektorze
- udrożniono zapchany zawór opar ze zbiornika paliwa
Silnik na wolnych pracuje równo.
Miał ktoś podobny przypadek?
Z góry dziękuję za wszelkie sugestie


