• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Polo 6N 1,0 straszy - nie trzyma niskich obrotów

TP777

Początkujący
Dołączył
26.08.2014
Postów
5
Punktów
1
Wiek
54
Witam, moja Kobieta ma ukochane Polo w którym niestety straszy.
Polo 6N z 95 roku, silnik 1,0. Na początku chodzil tylko na 3 garach.
Wymieniony na nowy palec rozdzielacza, kable, świece (nie boszki).
Poszedł na cztery garki, ale masakrycznie nie dawal sie uruchomić i gasnal
Wymieniliśmy przepustnice w tym silnik krokowy na nowy (w sensie "sprawna" używke z allegro).
I teraz straszy.
Przypadek pierwszy: uruchamiamy silnik i ladnie lapie ale wskazowka obrotów tak sobie plywa o jedną kreskę na obrotomierzu jakby delikatnie mial ochotę gasnąć ale krokowy go podciaga i tak w kółko ale generalnie jest ok.
Przypadek drugi złapie i zgaśnie, albo nie chce sie uruchomić - to uruchamianie z gazem - sensie ze jak tylko załapie to od razu wysokie obroty i trzeba trzymać bo zaraz jak obroty spadna to silnik pada.
Przypadek trzeci nie daje sie uruchomić wtedy zostawić na pół dnia i znowu spróbować.
W drugim przypadku silnik tez źle chodzi, dziwnie brzmi i smierdzi benzyna. Po przejechaniu dluższego odcinka wszystko sie uspokaja. W mieście na krótkich odcinkach rzeźnia, potrfi zgasnąć i przejść w przypadek trzeci.
Po podpięciu do kompa zero błędów.
Z niesprawdzonych koncepcji - przesunięty rozrząd.
Ratunku, pomocy !!!
 

sqter787

Początkujący
Dołączył
26.03.2014
Postów
15
Punktów
0
Wiek
38
Witam,
Miałem Polo z tym samym silnikiem tylko że z 96r. z identycznymi objawami.
Po sprawdzeniu wszystkich możliwości dałem do rozebrania cały silnik i co się okazało:
W moim przypadku niestety zatarty silnik tak mocno że aż pierscienie były wpalone w tłoki i nie dało się ich ruszyć...
Wymiana silnika załatwiła sprawę 600zł-silnik + 500 wymiana.
Z tego co się dowiadywałem naprawa z wyminą pierścieni, tłoków, szlif cylindrów, planowanie głowicy, uszczelki i te sprawy to koszt ok 3000zł.
Pozdrawiam.
 

TP777

Początkujący
Dołączył
26.08.2014
Postów
5
Punktów
1
Wiek
54
Dzięki za odpowiedź.

U mnie najnowsza teoria to uszczelka pod głowicą ze "ucueka kompresja jednego cylindra".

Że nie chodzi na wolnych drugi gar, a od 2000 obrotów wszystko sie uspokaja.

Rozrząd sprawdzony i nie jest przestawiony.

Zaczyna mnie to szczerze załamywać, coś ta niemiecka technologis jest rozczarowywująca.
 
Ostatnia edycja:

sqter787

Początkujący
Dołączył
26.03.2014
Postów
15
Punktów
0
Wiek
38
U mnie było identycznie że od 2000 było spoko. Ale po 2 miesiącach jeżdżenia po różnych mechanikach i wymianie prawie całego osprzętu silnika dałem sobie spokój. Nigdy nie spodziewałbym się że ten silnik może być zatarty, a jednak... Pozdro.

Jeszcze jedno, też myślałem że to może być uszczelka, ale sprawdziłem kompresję i okazało się że była ok. A silnik zatarty. Uszczelka u mnie była ok.
 

TP777

Początkujący
Dołączył
26.08.2014
Postów
5
Punktów
1
Wiek
54
U mnie kompresja jest podobno super.

Na jaki silnik wymieniłeś ???

A to zatarcie, czy da sie jakoś zdiagnozować bez rozbierania silnika ???
 

sqter787

Początkujący
Dołączył
26.03.2014
Postów
15
Punktów
0
Wiek
38
Miałem silnik 998ccm lub 996ccm, już nie pamiętam, a wymieniłem na 1045ccm bo jak chciałbym zmienić na coś innego to musiałbym zmieniać osprzęt, a że prawie wszystko z osprzętu miałem wymienione to nie było sensu. Dla Twojej wiadomości ja miałem silnik na normalnym gaźniku/przepustnicy, a inne silniki były juz na listwie wtryskowej, co skutkowałoby wymianą osprzętu z komputerem i stacyjką.
U mnie w polówce nikt nie zdiagnozował zatarcia silnika do momentu rozłożenia go.
 
Do góry Bottom