jak w temacie,padla pompa w oplu 2003rok na 2 wtyczki,ale ze mialem duzo innej roboty klient zacholowal to na warsztat ktory sie zajmoje pompami i wtryskami,zdiagnozowali uszkodzana pompe,domawiali sie z klientem ze posla ta do firmy od nich z ktora wspolpracoja ze przysla uzywana z gwarancja rozruchowa 14-dniowa.Wiec tak,pompa przyszla i klient zaplacil 1400zl + robota-czyli wyciagniecie starej i wlozenie nowej(uzywanej) + kodowanie u elektryka 150zl. po montazu auto odpalilo ale zdechlo i tak za kazdym razem,wyskoczyly jakies tam bledy,uznali ze poma tez jest uszkodzona,dzwonili do firmy ktora ompe przyslala i powiedzieli ze maja pompe odeslac i podesla nastepna,teraz kwestia kto ma okrywac za kazdym razem koszt montazu i demontazu pompy oraz kodowanie,ci pieniedzy nie chca zwrocic za pompe ale moga przysylac nastepne,tylko kto ma za to placic,ci co montuja ome tez ie chca za darmo tego wyciagac i wozic na kodowanie,firma ktora pompe wyslala mowi ze na kazda jest 14 dni gwarancji rozruchowej i im to jedno kto to montuje,jesli uszkodzona daja nastepna.co robic dalej,auto swoje lata ma,zachwile remont przekroczy wartosc auta,choc juz moze powoli przekroczyl,gdzie mozna jeszcze cos z taka pompa zrobic,podobno w Redzie robia te pompy razem z kodowaniem ze tylko sie wklada i gotowe,ja niewiem,nigdy nie mialem do czynienia z ta pompa