Witam wszystkich,
chciałem się doradzić co mogę zrobić w takiej sytuacji.
Chciałbym otworzyć mały warsztat, byłby w garażu blaszanym (już postawiony) na działce teściowej.
Teściowa jest super, więc z nią nie ma problemów. Ogólnie, jest umowa najmu, żeby urząd skarbowy wiedział, że prowadzę i odprowadzam podatki.
Ale co z prądem? Generalnie do tej pory prąd brałem z domu teściowej zwykłym przedłużaczem bębnowym. Zasilam tym tylko i wyłącznie światła ledowe i ładowarkę do czołówki. Doszłaby kasa fiskalna online. Nie mam podnośnika ani kompresora.
No i właśnie czy ja muszę wystąpić o zmianę taryfy na firmę? Przecież to się zupełnie nie opłaca do czterech lampach LED 40W i okazjonalne ładowanie czołówki, baterii do klucza udarowego. Koszt założenia nowego przyłącza jest chora do tych potrzeb.
Czy wiecie może czy są jakieś alternatywy? Myślałem o panelu słonecznym dla picu, a korzystałbym dalej z prądu teściowej, albo czy są jakieś małe liczniki, które mogę użyć, żeby zgłaszać ilość pobranej energii?
Czy dostawca prądu w ogóle ma jakikolwiek sposób kontrolowania tego? Czy dla tak małych poborów przejmują się w ogóle? Wiadomo, wielki warsztat z kolumnami, światłami, komprsorami itp generowałby multum prądu. Nie da się tego przeoczyć.
Bo, rozumiecie, zmiana całego domu teściowej na taryfę firmową jest absolutnie nie do przyjęcia.
Pozdrawiam Panów.
chciałem się doradzić co mogę zrobić w takiej sytuacji.
Chciałbym otworzyć mały warsztat, byłby w garażu blaszanym (już postawiony) na działce teściowej.
Teściowa jest super, więc z nią nie ma problemów. Ogólnie, jest umowa najmu, żeby urząd skarbowy wiedział, że prowadzę i odprowadzam podatki.
Ale co z prądem? Generalnie do tej pory prąd brałem z domu teściowej zwykłym przedłużaczem bębnowym. Zasilam tym tylko i wyłącznie światła ledowe i ładowarkę do czołówki. Doszłaby kasa fiskalna online. Nie mam podnośnika ani kompresora.
No i właśnie czy ja muszę wystąpić o zmianę taryfy na firmę? Przecież to się zupełnie nie opłaca do czterech lampach LED 40W i okazjonalne ładowanie czołówki, baterii do klucza udarowego. Koszt założenia nowego przyłącza jest chora do tych potrzeb.
Czy wiecie może czy są jakieś alternatywy? Myślałem o panelu słonecznym dla picu, a korzystałbym dalej z prądu teściowej, albo czy są jakieś małe liczniki, które mogę użyć, żeby zgłaszać ilość pobranej energii?
Czy dostawca prądu w ogóle ma jakikolwiek sposób kontrolowania tego? Czy dla tak małych poborów przejmują się w ogóle? Wiadomo, wielki warsztat z kolumnami, światłami, komprsorami itp generowałby multum prądu. Nie da się tego przeoczyć.
Bo, rozumiecie, zmiana całego domu teściowej na taryfę firmową jest absolutnie nie do przyjęcia.
Pozdrawiam Panów.

