• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

praktyki bez zawodu

Gattino

Bywalec
Dołączył
22.07.2013
Postów
62
Punktów
4
Wiek
32
Miasto
Warszawa
Jestem właśnie po LO. Czy moge iść gdzieś na warsztat do mechanika jako przyuczenie do zawodu jesli de facto zawodu nie mam i znam się na tym pobieżnie? (od października bedę robić kurs 1roczny, żeby mieć zawód). Chcę się nauczyć wszystkiego w praktyce, tylko nie wiem czy mnie gościu nie wyśmieje jak tak przyjdę z wiedzą na poziomie 10%.

Tak wiem, trzeba było iść do zawodówki, ale mówcie to moim rodzicom (zabili by mnie, do tej pory myślą, że wyjeżdżam do Warszawy by studiowac matematykę. hehe)
 

Pietrek

SuperMechanior
Dołączył
24.01.2013
Postów
621
Punktów
29
Miasto
Polska wschodnia
hmmm, ja za 2 lata kończe liceum i planuje też zrobić kurs zawodowy, żeby mieć uprawnienia i planuje w tym czasie pomagać u taty w warsztacie. Ja jestem w genialnej sytuacji w porównaniu do ciebie. Ale może popytaj, w końcu warsztatów jak psów jest więc ktoś cie przyjmie
 

rafal.

SuperMechanior
Dołączył
26.12.2012
Postów
289
Punktów
15
Wiek
41
Miasto
Irlandia Polnocna
Tez uwazam ze powinienes pochodzic po warsztatach i popytac.Moze tez powinienes isc do jakiegos urzedu moze tam bys sie dowiedzial jak masz to zrobic.
Wczesniej czy puzniej rodzice sie dowiedza ze nie jestes matematykiem:)
 

Gattino

Bywalec
Dołączył
22.07.2013
Postów
62
Punktów
4
Wiek
32
Miasto
Warszawa
"matematyka techniczna z zastosowaniem w sektorach motoryzacyjnych"
W sumie to idę teraz na dzienne na polibudę (mechatronika pojazdowa), gdzie pierwszy rok to sama matma, wiec dużo się nie różni.

Mieszkam koło FSO, gdzie prędzej silnik kupisz niż bułki, wiec przeszedłem się po kilku warszatatach, szósty mnie przyjął. Praktyki za free, ale po 2 dniach już klocki pozwolili wymienić (pod nadzorem, ale samemu), wiec myślę, że dobrze trafiłem i coś się nauczę w praktyce :)
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2036
Punktów
719
Jak idziesz na studia, to pewnie nie bedziesz po nich zmienial klockow. Ja mam taki problemo, ze po liceum tak przypadkiem trafilem do warsztatu od automatow (skrzyn) i po 10 latach poznania na pamiec co do ostatniej srubki wiekszosci skrzyn wstyd sie przyznac jak mnie ktos zapyta o cos zwiazanego z niedomaganiem silnika.. I nie wiem co teraz zrobic, isc gdzies sie uczyc do technikum dla doroslych, zeby sie nauczyc czegos z wiedzy ogolniejszej, albo dostac papier? Kilka razy zdarzylo sie, ze robilem remont silnika, ale na rozmowie o prace w warsztacie od mechaniki ogolnej pytaja mnie "czy chociaz bede wiedzial od czego zaczac, jak bede musial zdiagnozowac klienta...", a ja sam juz nie wiem jak czytam wasze forum czy zdarze sie ogarnac na tyle co wy.
 

Gattino

Bywalec
Dołączył
22.07.2013
Postów
62
Punktów
4
Wiek
32
Miasto
Warszawa
Jak idziesz na studia, to pewnie nie bedziesz po nich zmienial klockow.
Bardziej chcę się wyspecjalizować w silnikach, ale mechanika ogólna jak najbardziej... Studia są dla papierku i ambicji rodziny.


Fachowców od skrzyni z reguły potrzebują, o ile naprawiasz z głową, a nie totalnie na pamięć, bo przyjdzie ci jakaś inna skrzynia i już nie zrobisz :)

W szkole (jakiejkolwiek) nic się nie nauczysz konkretnego, ale za to zdobędziesz papier , że masz zawód - a to już lepiej wygląda. Najważniejsze jest doświadczenie i chęć zdobywania wiedzy. Dla przykładu: gdy przychodziłem do warsztatu to nie wiedziałem nawet jak trzeba wymieniać te przysłowiowe klocki, a po pół roku zrobiłem rozrząd sam w garażu. Auto chodzi jak nowe. Więc uwierz - da się w miarę szybko ogarnąć potrzebne rzeczy, jeśli bardzo się chce.
 

Komornik

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.02.2014
Postów
2036
Punktów
719
heh, moze źle sie wyrazilem. Nie ma chyba skrzyni której nie przerobilem wlacznie z bezstopniowkami cvt i dsg i wydziwadlami typu easytronik. Żeby je naprawiać musze wiedzieć jak dzialaja.. Tyle tylko ze mam na przeklad problem ze zdiagnozowaniem jakichs niedomagan silnika, bo nie robie tego na codzien. myslisz ze na studiach nauczysz sie naprawiać samochody? Po studiach raczej pracuja jako doradzcy serwisowi a nie brudzą ręce chociaz tez roznie. W pierwszym poscie napisales o rocznym kursie jakims, o co chodzi
 

Gattino

Bywalec
Dołączył
22.07.2013
Postów
62
Punktów
4
Wiek
32
Miasto
Warszawa
Zaoczna zawodówka na mechanika sponsorowana przez dzielnicę. Na koniec mam normalny egzamin jak dla: ZSZ, mechanik samochodowy.

A co do problemów z diagnozą - przejrzyj forum to zdasz sobie sprawę, że nikt nie wie wszystkiego i nawet stare mechaniory się pytają co może dolegać określonemu autu. Osobiście stawiam na praktykę i doświadczenie. Im tego więcej - tym łatwiej później z diagnozą.
 

miskun

Bywalec
Dołączył
28.03.2014
Postów
60
Punktów
4
Miasto
Przemyśl
Mam podobną sytuację- II rok krakowskich MiBM-ów, wybrana specjalność: budowa i badania pojazdów. Wcześniej skończyłem jedynie LO, a z praktyk to dłubałem tylko przy Fiacie Uno i obecnej Lagunie. Ale to bardzo, bardzo podstawowe sprawy(oleje, filtry,zamki oświetlenie i nagłośnienie oraz łatanie dziur w progach/podłodze), za klocki nie miałem odwagi się chwytać, bałem się ich tykać :D a teraz na wakacjach planuje tak samo jak Ty pochodzić po warsztatach i popytać o bezpłatną praktykę :)
Mam nadzieje, że coś się trafi :p
 

LordVegetos

Uczestnik
Dołączył
13.09.2015
Postów
32
Punktów
1
Miasto
Bristol
Witam!
Jestem w innej sytuacji. Ale udało mi się znalazłem warsztat w którym zdobywam wiedzę. I wogóle nie byłem w szkole. Jak tylko zakończe praktyki to ide na egzamin czeladniczy. Także nie poddawaj się i działaj chłopie.
Powodzenia
 

DrCars

SuperMechanior
Dołączył
19.02.2012
Postów
221
Punktów
15
Miasto
Suwałki
Skocz do Urzędu Pracy. Są prowadzone kursy pod nazwą Doskonalenie Zawodowe Dorosłych. To jest dla osób które w ciągu swojej byłej nauki i pracy nie miały do czynienia z mechaniką. Może to mieć nazwę związaną też z przekształceniem zawodowym. Różne nazwy w różnych miesiącach to może mieć. Zależy w jakim czasie jaki projekt jest prowadzony. Trwa to rok i potem pracodawca ma obowiązek Ciebie zatrudnić na minimum 3 miesiące.
 
Dołączył
1.01.2017
Postów
4
Punktów
0
Wiek
27
Miasto
Tarnowskie Góry
Witam!
Jestem w innej sytuacji. Ale udało mi się znalazłem warsztat w którym zdobywam wiedzę. I wogóle nie byłem w szkole. Jak tylko zakończe praktyki to ide na egzamin czeladniczy. Także nie poddawaj się i działaj chłopie.
Powodzenia


Jestem w dokładnie takiej samej sytuacji co Ty!
Również zgadzam się co do nie poddawania, wystarczy tylko chcieć.
 

carniski1

SuperMechanior
Dołączył
11.05.2024
Postów
269
Punktów
-142
Dziś miałem okazje pierwszy raz pracować na prawdziwych silnikach :cool: r4,r6. Z jednego wyjołem nawet troche części np. wał korbowy ,który razem z dziadkiem przerobimy :cool:. A wiedza się przydała:cool:.

wał korbowy ,który razem z dziadkiem przerobimy
A jednak nie bo mechaników robiłem praktyki które myślał wcześniej że wał jest zepsuty stwierdził że wał jest jednak dobry i teraz muszę se zrobić wał samemu i właśnie zacząłem taki wał robić
 

PiweczkoPiwunio

SuperMechanior
Dołączył
30.03.2025
Postów
438
Punktów
73
Przeczytałem cały temat i już rozumiem dlaczego PIS sprowadził obcych do roboty. Ta sama wiedza, te same możliwości, identyczne marzenia a potem wyniki lecz kasa 5x mniejsza. Za 50 lat gdy "zelektryzują" całkowicie motoryzację w UE... Polacy będą hulać z buta.
Na bank nie będzie komu naprawiać.
Automatyczne połączenie postów:

Warsztat 2075

Dzien dobry panie mechaniku. Mam silnik do przewinięcia w mojej perełce. Jaka cena?

Dzień dobry, za ten model ... 249.000zł.
Coooooo? Za silnik 249...???
Nie! To za całą Toyotę.
 
Do góry Bottom