Witam. Problem polega na tym, że stary przerywacz jedynie działał jako światła awaryjne, kierunkowskazy raz mrygnely, po czym przestały grać, aż do całkowitej 'śmierci'. Zamówiłem nowy przerywacz i zabawa się zaczyna. Ruszając całym wpiętym przerywaczem robi się impreza, włączają się awaryjne, migają, zastygają, wyłączają się, i tak w kółko. Oprócz tego, to manetką od kierunku czasem włączają się awaryjne, do woli. Impreza na całego. Przy ruszaniu starym elementem tak się nie działo. Problem w przerywaczach czy w kostce? Prąd dochodzi do 3 z 10 pinów, dodam, że nie wiem który jest od czego oraz jak to powinno wyglądać. Proszę o pomoc.
