cameleon741
Początkujący
Witam kolegów i koleżanki!
Przeszukałem forum i nie znalazłem takiego tematu (lub jestem ślepy
)
Posiadam Skodę Rapid 1.2 MPi + fabryczne LPG landi renzo.
Wczoraj, gdy stałem w korku, auto zaczęło głośno chodzić, nierówno, szarpać i przerywać podczas przyśpieszania. Problem nie występuje powyżej 3500-4000 tys. obr.
Zapalił się check engine, epc i kontrola trakcji. Zgasiłem auto i odpaliłem ponownie, kontrolki przestały się świecić ale szarpanie nie ustało.
Posiadam amatorski komputer diagnostyczny, podpiąłem go i w błędach tymczasowych, był błąd P0303- przerywanie zapłonu na 3-cim cylindrze.
Gdy wszedłem w dalszą diagnostykę -> MONITOROWANIE CZUJNIKA SPALIN 2 (BLOK 1) -> TID: $89 TEST -> dolna wartość graniczna: 32.768 V, górna wartość graniczna: 0.298 V, wartość testowa: 0.000 V, Stan: FAIL
https://www.fotosik.pl/zdjecie/38d341a24c5d8a4f
https://www.fotosik.pl/zdjecie/429c94053c050153
https://www.fotosik.pl/zdjecie/c3b86cfedb3cefb9
https://www.fotosik.pl/zdjecie/e660633da6ce22be
https://www.fotosik.pl/zdjecie/ec29dcaed3e590b4
Auto regularnie serwisowane w ASO i wszystko robione zgodnie z książką serwisową.
Odpalałem jeszcze auto wczoraj i dzisiaj rano i chodzi teraz normalnie, tak jak powinno. Żaden błąd się nie wyświetla, ale wskazania z tego testu TID: $89 dalej pokazują 0 V i stan: FAIL.
Przed chwilą poszedłem zamienić cewki, ale dalej nierówno zaczyna chodzić, łapie błędy na 3-cim cylindrze.
Wykręciłem świece żarowe i wszystkie wyglądają ok, poniżej wrzucam zdjęcie świecy z 3ciego cylindra:
https://www.fotosik.pl/zdjecie/4ddd1d84d2030530
Zastanawiałem się nad gniazdem zaworowym... Ale na zdrową logikę myśląc- jeśli by się urwało, to auto cały czas miałoby problem z 3cim cylindrem a tutaj jak usunę błędy, zgaszę auto i odpale ponownie to raz chodzi normalnie tak jak powinien a raz nim rzuca. Błedy zapalają się tylko pod dużym obciążeniem - jak ruszę i wcisnę gaz do podłogi.
Wchodziłem jeszcze w diagnostykę cylindrów i dane pokazują przerywanie zapłonu w ostatnim cyklu pracy- na pierwszym i drugim cylindrze wyświetlało 0, czyli ok, a na trzecim 346 przerwań zapłonu.
Panowie, ktoś z Was ma może jakiś pomysł?
Zastanawiam się czy nie pojechać do ASO i żeby podłączyli pod porządny serwisowy komputer, może wtedy pokaże jakiś czujnik uszkodzony czy coś?
Przeszukałem forum i nie znalazłem takiego tematu (lub jestem ślepy
Posiadam Skodę Rapid 1.2 MPi + fabryczne LPG landi renzo.
Wczoraj, gdy stałem w korku, auto zaczęło głośno chodzić, nierówno, szarpać i przerywać podczas przyśpieszania. Problem nie występuje powyżej 3500-4000 tys. obr.
Zapalił się check engine, epc i kontrola trakcji. Zgasiłem auto i odpaliłem ponownie, kontrolki przestały się świecić ale szarpanie nie ustało.
Posiadam amatorski komputer diagnostyczny, podpiąłem go i w błędach tymczasowych, był błąd P0303- przerywanie zapłonu na 3-cim cylindrze.
Gdy wszedłem w dalszą diagnostykę -> MONITOROWANIE CZUJNIKA SPALIN 2 (BLOK 1) -> TID: $89 TEST -> dolna wartość graniczna: 32.768 V, górna wartość graniczna: 0.298 V, wartość testowa: 0.000 V, Stan: FAIL
https://www.fotosik.pl/zdjecie/38d341a24c5d8a4f
https://www.fotosik.pl/zdjecie/429c94053c050153
https://www.fotosik.pl/zdjecie/c3b86cfedb3cefb9
https://www.fotosik.pl/zdjecie/e660633da6ce22be
https://www.fotosik.pl/zdjecie/ec29dcaed3e590b4
Auto regularnie serwisowane w ASO i wszystko robione zgodnie z książką serwisową.
Odpalałem jeszcze auto wczoraj i dzisiaj rano i chodzi teraz normalnie, tak jak powinno. Żaden błąd się nie wyświetla, ale wskazania z tego testu TID: $89 dalej pokazują 0 V i stan: FAIL.
Przed chwilą poszedłem zamienić cewki, ale dalej nierówno zaczyna chodzić, łapie błędy na 3-cim cylindrze.
Wykręciłem świece żarowe i wszystkie wyglądają ok, poniżej wrzucam zdjęcie świecy z 3ciego cylindra:
https://www.fotosik.pl/zdjecie/4ddd1d84d2030530
Zastanawiałem się nad gniazdem zaworowym... Ale na zdrową logikę myśląc- jeśli by się urwało, to auto cały czas miałoby problem z 3cim cylindrem a tutaj jak usunę błędy, zgaszę auto i odpale ponownie to raz chodzi normalnie tak jak powinien a raz nim rzuca. Błedy zapalają się tylko pod dużym obciążeniem - jak ruszę i wcisnę gaz do podłogi.
Wchodziłem jeszcze w diagnostykę cylindrów i dane pokazują przerywanie zapłonu w ostatnim cyklu pracy- na pierwszym i drugim cylindrze wyświetlało 0, czyli ok, a na trzecim 346 przerwań zapłonu.
Panowie, ktoś z Was ma może jakiś pomysł?
Zastanawiam się czy nie pojechać do ASO i żeby podłączyli pod porządny serwisowy komputer, może wtedy pokaże jakiś czujnik uszkodzony czy coś?


