• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Reklamacja klienta okazała się bezzasadna - rozwiązanie?

maciej86

Gaduła
Dołączył
10.03.2013
Postów
97
Punktów
7
Wiek
40
Moze i reguluje ale odfiltruje taki regulamin klientow co im się zadużo wydaje.Pozatym masz podkladke ze klient zleca naprawe dokladnie danego elementu wrazie reklamacji to sie wypiera i mowi że kazal, albo odwrotnie jak przychodzi placic to kombinuje ze tego nie chcial.
Albo odbiera np nie sprawne auto bo zadrogo- tez sobie klient podpisuje ze zabiera np auto z niesprawnymi hamulcami.
Jak najbardziej prawo takie rzeczy reguluje i jest po stronie mechanika.

Regulamin ma za zadanie uświadomić klienta ze to nie bazar. Albo jest tak albo nie jest wcale.
 

Mikidz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2017
Postów
1100
Punktów
474
Albo odbiera np nie sprawne auto bo zadrogo- tez sobie klient podpisuje ze zabiera np auto z niesprawnymi hamulcami.
Jak najbardziej prawo takie rzeczy reguluje i jest po stronie mechanika.

I tu się mylisz. Znane są przypadki, że klient sprawę w sądzie wygrał jak się rozwalił niesprawnym autem i żadne zapiski, że odbiera na swoją odpowiedzialność nie pomogą. Sąd stwierdził, że to mechanik jest ekspertem, a nie klient i to mechanik nie powinien wypuścić niesprawnego auta na drogę. Z drugiej strony nie masz prawa przetrzymywać auta klienta, więc jedyna opcja: nie wydajesz auta, dzwonisz po Policję, zabierają dowód rejestracyjny+ zakaz dalszej jazdy, wtedy dopiero oddajesz kluczyki i niech sobie klient lawetę woła.

Dużo lepszym rozwiązaniem jest zapis w regulaminie, że w przypadku stwierdzenia usterek zagrażających bezpieczeństwu (jak np. wspomniany brak hamulców) jesteś zobowiązany takie usterki usunąć i klient to akceptuje. Oczywiście i tak lepiej zadzwonić i poinformować, a nie machać fakturą przy odbiorze. Osobiście jeszcze mi się nie zdarzyło żeby ktoś kto ma niesprawne hamulce odmawiał naprawy bo za drogo. Nie raz mówiłem klientom, że auta w takim stanie nie wypuszczę, bo się zabije. Wtedy zazwyczaj słyszę "a byłem miesiąc temu u mechanika i on nie widział, że ten amortyzator się na ostatnich włoskach trzyma? Ma Pan rację, niech pan naprawia"
 
Do góry Bottom