Witam, w w/w aucie mam takie problem, że wypada zapłon (w sumie wypadają zapłony na wszystkich cylindrach wg mnie).
Po odpaleniu auto chodzi na niskich obrotach (550 - 700 to max), telepie silnikiem - choć czasami silnik pracuje równo ale obroty nie przekraczają 700 obr/min. Po podpięciu pod kompa (auto com) wychodzi błąd drugiej sony oraz wypadanie zapłonów na pierwszym cylindrze. Przy czym błąd od sondy pojawia się po skasowaniu w niedługim czasie. Błąd wypadania zapłonów pojawia się rzadziej, ale również po skasowaniu wraca.
Do tej pory wymieniłem, filtr paliwa, świece, jeden wtryskiwacz i jedną cewkę (wtryskiwacz miałem na podmiankę, więc podmieniłem na pierwszym cylindrze ale nie pomogło). Po odpięciu wtyczek od wtrysków od razu obroty spadają jeszcze niżej, oprócz pierwszego cylindra tam odpięcie wtyczki nie nie zmieniało, do momentu podmiany cewki zapłonowej - po jej podmianie na pierwszym cylindrze pod zdjęciu wtyczki z wtryskiwacza obroty idą w dół.
Pomimo tych zabiegów auto dalej ma niskie obroty i pracuje kulawo na wolnych obrotach, po przytrzymaniu na gazie czuć że zapłony wypadają. Świece suche, nieokopcone. Kompresja na każdym cylindrze 15 bar więc ok, nie sprawdzałem jeszcze rozrządu - jutro postaram ie to zrobić. W parametrach "na żywo" raczej wszystko ok temperatura płynu itp, jedyne co mi się nie podoba to falujące napięcie na drugiej sondzie lambda, którego wartość sięga blisko 1500 mv, przy czym pierwsza sonda faluje do 100 mv. Auto ma zryw, w jeździe jest raczej żywe tylko te wolne obroty ....
Moje pytanie jest takie czy za wyżej wymienione objawy może być winna druga sonda? Nie jestem mechanikiem, traktuje to jako hobby ale za skład mieszanki najbardziej odpowiada chyba pierwsza sonda ? Może się mylę ale tak jak mówię nie jestem mechanikiem. Na co jeszcze zwrócić uwagę co jeszcze sprawdzić?
Po odpaleniu auto chodzi na niskich obrotach (550 - 700 to max), telepie silnikiem - choć czasami silnik pracuje równo ale obroty nie przekraczają 700 obr/min. Po podpięciu pod kompa (auto com) wychodzi błąd drugiej sony oraz wypadanie zapłonów na pierwszym cylindrze. Przy czym błąd od sondy pojawia się po skasowaniu w niedługim czasie. Błąd wypadania zapłonów pojawia się rzadziej, ale również po skasowaniu wraca.
Do tej pory wymieniłem, filtr paliwa, świece, jeden wtryskiwacz i jedną cewkę (wtryskiwacz miałem na podmiankę, więc podmieniłem na pierwszym cylindrze ale nie pomogło). Po odpięciu wtyczek od wtrysków od razu obroty spadają jeszcze niżej, oprócz pierwszego cylindra tam odpięcie wtyczki nie nie zmieniało, do momentu podmiany cewki zapłonowej - po jej podmianie na pierwszym cylindrze pod zdjęciu wtyczki z wtryskiwacza obroty idą w dół.
Pomimo tych zabiegów auto dalej ma niskie obroty i pracuje kulawo na wolnych obrotach, po przytrzymaniu na gazie czuć że zapłony wypadają. Świece suche, nieokopcone. Kompresja na każdym cylindrze 15 bar więc ok, nie sprawdzałem jeszcze rozrządu - jutro postaram ie to zrobić. W parametrach "na żywo" raczej wszystko ok temperatura płynu itp, jedyne co mi się nie podoba to falujące napięcie na drugiej sondzie lambda, którego wartość sięga blisko 1500 mv, przy czym pierwsza sonda faluje do 100 mv. Auto ma zryw, w jeździe jest raczej żywe tylko te wolne obroty ....
Moje pytanie jest takie czy za wyżej wymienione objawy może być winna druga sonda? Nie jestem mechanikiem, traktuje to jako hobby ale za skład mieszanki najbardziej odpowiada chyba pierwsza sonda ? Może się mylę ale tak jak mówię nie jestem mechanikiem. Na co jeszcze zwrócić uwagę co jeszcze sprawdzić?