Czesc,
mam problem z takim tworem jak renault modus.
Auto jest benzyna+LPG.
Od jakiegoś czasu (najczęście gdy było wilgotne powietrze lub padał deszcz) nie mogłem go odpalić.
Rozrusznik kręci, kręci ale auto nie odpala, po godzinie odpala od strzała, czasem po trzech.
Zdarzało się to raz na miesiąc, ale od około 3 miesięcy jest katastrofa, auto nawet przy +20 tak jak było niedawno nie odpaliło.
Pompe paliwa słychać.
U mechanika były wymieniane świece, cewka zapłonowa i czujnik położenia wału (bo komputer pokazał błąd z tym czujnikiem), ale nic to nie dało.
Podkusiłem się nawet żeby sprawdzić czy silnika nie zalewa gazem, wyjeździłem cały gaz i od kilku dni jeżdżę na benzynie, ale to też za wiele nie pomogło, wciąż jest ten sam problem.
Już nie mam pomysłu o co może chodzić, mechanik wysyła do gazownika, ale skoro nie ma w butli i całym układzie gazu to może to wciąż być wina gazu?
Dodam, że jak popchnie się auto, wrzuci dwójkę i bardzo delikatnie popuści sprzęgło to odpala na popych.
Wczoraj miałem nawet sytuację, że nie znowu kręcił rozrusznikiem i nie odpalał więc odpalałem na popych bo pilny wyjazd miałem, jak odpalił to po sekundzie zgasł od razu i wtedy już normalnie zakręcił i odpalił przekręcając stacyjkę.
Problem tak bardzo się nasilił, że w ostatnich dwóch tygodniach odpalił normalnie może 2 razy.
mam problem z takim tworem jak renault modus.
Auto jest benzyna+LPG.
Od jakiegoś czasu (najczęście gdy było wilgotne powietrze lub padał deszcz) nie mogłem go odpalić.
Rozrusznik kręci, kręci ale auto nie odpala, po godzinie odpala od strzała, czasem po trzech.
Zdarzało się to raz na miesiąc, ale od około 3 miesięcy jest katastrofa, auto nawet przy +20 tak jak było niedawno nie odpaliło.
Pompe paliwa słychać.
U mechanika były wymieniane świece, cewka zapłonowa i czujnik położenia wału (bo komputer pokazał błąd z tym czujnikiem), ale nic to nie dało.
Podkusiłem się nawet żeby sprawdzić czy silnika nie zalewa gazem, wyjeździłem cały gaz i od kilku dni jeżdżę na benzynie, ale to też za wiele nie pomogło, wciąż jest ten sam problem.
Już nie mam pomysłu o co może chodzić, mechanik wysyła do gazownika, ale skoro nie ma w butli i całym układzie gazu to może to wciąż być wina gazu?
Dodam, że jak popchnie się auto, wrzuci dwójkę i bardzo delikatnie popuści sprzęgło to odpala na popych.
Wczoraj miałem nawet sytuację, że nie znowu kręcił rozrusznikiem i nie odpalał więc odpalałem na popych bo pilny wyjazd miałem, jak odpalił to po sekundzie zgasł od razu i wtedy już normalnie zakręcił i odpalił przekręcając stacyjkę.
Problem tak bardzo się nasilił, że w ostatnich dwóch tygodniach odpalił normalnie może 2 razy.

