Witam. Posiadam Forda fieste mk6 1.4 benzyna 2002r (kiedyś był w nim gaz).
Zacznę od tego, że akumulator w tym samochodzie był ładowany kilka razy bo radio mi go rozładowywało.
Około 2 miesiące temu chciałem odpalić samochód ale okazało się akumulator padnięty więc go podłączyłem na cały dzień. Po naładowaniu podłączyłem i spróbowałem odpalić. Rozrusznik kręcił ale nie chciał odpalić , bez dodawania gazu odrazu gasł. Do tego czasu samochód stoi nieczynny. Zastanawiam się jakiego rzędu kwotę muszę szykować czy lepiej oddać go na złom. Może ktoś coś podpowie, z góry dziękuję
Zacznę od tego, że akumulator w tym samochodzie był ładowany kilka razy bo radio mi go rozładowywało.
Około 2 miesiące temu chciałem odpalić samochód ale okazało się akumulator padnięty więc go podłączyłem na cały dzień. Po naładowaniu podłączyłem i spróbowałem odpalić. Rozrusznik kręcił ale nie chciał odpalić , bez dodawania gazu odrazu gasł. Do tego czasu samochód stoi nieczynny. Zastanawiam się jakiego rzędu kwotę muszę szykować czy lepiej oddać go na złom. Może ktoś coś podpowie, z góry dziękuję
