Audi S3 8L 2002r
Auto po 2msc przestoju przestało hamować. Pedal miękki wpadał w podłogę, auto tylko zwalniało.
Zdiagnozowałem uszkodzoną pompę hamulcową. Czujnik ciśnienia na pompie w VCDS pokazywal 30bar na zgaszonym, 70bar na odpalonym. Płyn czarny, zjadło uszczelnienia w pompie.
Po wymianie pompy pedal przestał wpadać w podłogę. Ciśnienie na odpalonym 140bar, czyli prawidłowo.
Układ odpowietrzony kilkukrotnie metodą tradycyjną i vcdsem abs.
Serwo szczelne, sprawdzone.
Podejście następne: Wymienione klocki nowe, tarcze nowe, zaciski przód zregenerowane.
Wszystko kolejny raz odpowietrzone po kilka razy metoda tradycyjna i pompę abs kompem.
Zaczynając od tyłu do przodu, potem od przodu do tyłu, wszerz wzdłuż na wszelkie sposoby. Układ perfekcyjnie odpowietrzony.
Płyn nowy. Wszystko skrupulatnie odtłuszczone.
Pedal hamulca zachowuje się poprawnie. Identycznie jak w sprawnym aucie. Delikwent przy pełnym depnięciu jedynie zwalnia. Dosłownie jak by się hamowało ręcznym. Nie da się wyhamować z 50kmh.
Ręce opadają i pomysły się kończą.
Ktoś miał taki przypadek?
Auto po 2msc przestoju przestało hamować. Pedal miękki wpadał w podłogę, auto tylko zwalniało.
Zdiagnozowałem uszkodzoną pompę hamulcową. Czujnik ciśnienia na pompie w VCDS pokazywal 30bar na zgaszonym, 70bar na odpalonym. Płyn czarny, zjadło uszczelnienia w pompie.
Po wymianie pompy pedal przestał wpadać w podłogę. Ciśnienie na odpalonym 140bar, czyli prawidłowo.
Układ odpowietrzony kilkukrotnie metodą tradycyjną i vcdsem abs.
Serwo szczelne, sprawdzone.
Podejście następne: Wymienione klocki nowe, tarcze nowe, zaciski przód zregenerowane.
Wszystko kolejny raz odpowietrzone po kilka razy metoda tradycyjna i pompę abs kompem.
Zaczynając od tyłu do przodu, potem od przodu do tyłu, wszerz wzdłuż na wszelkie sposoby. Układ perfekcyjnie odpowietrzony.
Płyn nowy. Wszystko skrupulatnie odtłuszczone.
Pedal hamulca zachowuje się poprawnie. Identycznie jak w sprawnym aucie. Delikwent przy pełnym depnięciu jedynie zwalnia. Dosłownie jak by się hamowało ręcznym. Nie da się wyhamować z 50kmh.
Ręce opadają i pomysły się kończą.
Ktoś miał taki przypadek?
Ostatnia edycja:
