Witam wszystkich ponownie.
Wykonałem próbę olejową. Ale opiszę wszystko co po kolei robiłem.
A więc przypomnę: auto passat b5 1.8 92kW (125KM) PB+LPG.
Wczoraj zrobiłem trasę poza miastem około 50 km, prędkość 100-120 km/h i od razu przystąpiłem do testów.
Próba ciśnienia bez oleju:
Wszystkie świece wykręcone, przepustnica otwarta na 100%, kręcenie rozrusznikiem około 200obr/min przez jakieś 10 sekund:
1 cylinder - 9 Bar
2 cylinder - 9 Bar
3 cylinder - 8.9 Bara
4 cylinder - 9 Bar
Próba ciśnienia z olejem - w każdy cylinder wlane dokładnie strzykawką 5 ml oleju silnikowego (taki sam jak w silniku)
Przepustnica otwarta na 100%, kręcenie rozrusznikiem około 200obr/min przez jakieś 10 sekund:
1 cylinder - 10 Bar
2 cylinder - 10.1 Bara
3 cylinder - 10.1 Bara
4 cylinder - 10.1 Bara
Co o tym sądzicie???
Dodatkowo zrobiłem coś takiego, że ustawiłem każdy z osobna cylinder w faze sprężania(zawory ssące i wydechowe zamknięte) i wpuszczałem sprężone powietrze przez otwór na świece. Było widać, że pod wpływem wpuszczanego powietrza wał korbowy zaczynał się obracać. Powtórzyłem tą czynność dla każdego cylindra i było tak samo - wał korbowy obracał się.
Ale przy 2 cylindrze jak szukałem punktu sprężania dla tego cylindra wpuszczałem powietrze i w pewnym momencie zaczęło te powietrze uchodzić przez otwór świecy dla 1 cylindra - pomyślałem, że walnięta jest uszczelka pomiędzy 1 a 2 cylindrem. Ale pokręciłem wałem jeszcze raz(wykonałem 2 pełne obroty) i więcej taka sytuacja się nie powtórzyła.Jak wpuszczałem powietrze do 2 cylindra to wał korbowy zaczynał się obracać.
Może ktoś mądry mi wyjaśni co to było????Podwieszenie zaworów ssących i przez kolektor ssący przechodziło powietrze do 1 cylindra.Nie wiem o co chodzi??