Witam. Mam problem z silnikiem Suzuki Sx4 (2009), w którym pojawiły się wypadające zapłony praktycznie każdego cylindra. Przebieg ok 120 tys. Okazało się, że nie było dobrego ciśnienia i zróżnicowane.
Zostało zrobione: regulacja luzów zaworowych, zwory i prowadnice - szlif, pierścienie na tokach.
Po tych zabiegach ciśnienie zostało przywrócone i jest równe ok 16 bar.
I wszystko wydawało się ok za wyjątkiem 3 cylindra, w którym dalej wypada zapłon.
Przełożenie elektroniki (kpl) od innego ślinika nic nie dało. Zapłon wypada tylko w określonych obrotach - tj. ok 2000 obr/min, jeśli szybko przeskoczę tą granice silnik chodzi spoko. Ale przy zwalnianiu wchodzimy w tą granice obrotów i cylinder jest wyłączony. Ludzie w warsztacie nie widzą co robić dalej. Może ktoś miał taki przypadek i coś podpowie albo porostu wie? Pozdrawiam będę wdzięczny za każdą sugestie.
Zostało zrobione: regulacja luzów zaworowych, zwory i prowadnice - szlif, pierścienie na tokach.
Po tych zabiegach ciśnienie zostało przywrócone i jest równe ok 16 bar.
I wszystko wydawało się ok za wyjątkiem 3 cylindra, w którym dalej wypada zapłon.
Przełożenie elektroniki (kpl) od innego ślinika nic nie dało. Zapłon wypada tylko w określonych obrotach - tj. ok 2000 obr/min, jeśli szybko przeskoczę tą granice silnik chodzi spoko. Ale przy zwalnianiu wchodzimy w tą granice obrotów i cylinder jest wyłączony. Ludzie w warsztacie nie widzą co robić dalej. Może ktoś miał taki przypadek i coś podpowie albo porostu wie? Pozdrawiam będę wdzięczny za każdą sugestie.

jeśli ma gaz to 90procent przypadków to luzy zaworowe. Regulowane są płytkami więc jest trochę zabawy. Da się to zrobić bez zdejmowania wałków, płytki łatwo wychodzą