• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Sprzedałem auto z uszkodzeniami a i tak kłóci się o wady

TomaszRenata

Początkujący
Dołączył
9.03.2020
Postów
10
Punktów
0
Wiek
36
Miasto
Gorzów Wlkp.
Witam
Sprzedałem auto uszkodzone, nowy nabywca o tym wiedział bo tak był wystawiony. Sam nie do końca wiem co było do naprawy, ale oprócz wgniecionej lekko maski, błotnika i lakieru tu i ówdzie to poszła chłodnica. Nowy właściciel nawet go nie obejrzał bo przysłał lawet. Gdy rozmawiałem z nabywcą powiedziałem, że z tego co wiem to chłodnica a resztą się zbytnio nie interesowałem, ale auto jeździe i silnik pracuje. Po paru dniach dzwoni że to jest zepsute tamto zepsute. Dodam, że auto trochę stało na dworze. Myślałem że ma świadomość kupując auto uszkodzone, że będzie musiał naprawić. Czy ma prawdo do rękojmy ? Czy ja mam w ogóle jak się bronić
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3186
Porady
1
Punktów
581
Wszystko zależy od umowy czy było wyszczególnione czy nie, co było mówione to słowo przeciwko słowu. Od firmy czy komisu masz jakiś czas na zwrot auta, nieco inaczej wygląda kwestia, gdy obie strony transakcji są osobami fizycznymi. Nie mamy tutaj do czynienia ze sprzedażą konsumencką i istnieje możliwość wyłączenia uprawnień kupującego z tytułu rękojmi albo ograniczenie tej odpowiedzialności. Jeśli nawet jednak takie wyłączenie na umowie się pojawiło, będzie ono nieważne, jeśli sprzedawca zataił prawdę o istniejącej wadzie (fizycznej bądź prawnej). Tyle, że to nabywca będzie musiał udowodnić, że taka wada istniała przed zakupem, więc jak nie zataiłeś ukrytych wad to niech się wali :) Niby on ma prawo iść do sądu ale moim zdaniem jest bez szans, dowody i jeszcze raz dowody.
 

TomaszRenata

Początkujący
Dołączył
9.03.2020
Postów
10
Punktów
0
Wiek
36
Miasto
Gorzów Wlkp.
Wszystko zależy od umowy czy było wyszczególnione czy nie, co było mówione to słowo przeciwko słowu. Od firmy czy komisu masz jakiś czas na zwrot auta, nieco inaczej wygląda kwestia, gdy obie strony transakcji są osobami fizycznymi. Nie mamy tutaj do czynienia ze sprzedażą konsumencką i istnieje możliwość wyłączenia uprawnień kupującego z tytułu rękojmi albo ograniczenie tej odpowiedzialności. Jeśli nawet jednak takie wyłączenie na umowie się pojawiło, będzie ono nieważne, jeśli sprzedawca zataił prawdę o istniejącej wadzie (fizycznej bądź prawnej). Tyle, że to nabywca będzie musiał udowodnić, że taka wada istniała przed zakupem, więc jak nie zataiłeś ukrytych wad to niech się wali :) Niby on ma prawo iść do sądu ale moim zdaniem jest bez szans, dowody i jeszcze raz dowody.
Całą historie auta mu powiedziałem. Nabywca auta jest z końca polski i przysłał do mnie tylko lawetę, chociaż odradzałem jemu i namawiałem, żeby przyjechał sam i sprawdził auto. A umowa zawierała tylko pkt. o tym, że kupujący zna stan auta. Nie znam się aż tak na autach, żeby jemu co do każdej uszkodzonej śrubki powiedzieć. Auto wizualnie trochę do poprawy i na pewno ta chłodnica, a co do reszty mówiłem , że nie jestem pewien. Dlatego auto wystawiłem, że uszkodzone, a nie sprawne i tylko trochę do poprawy.
 

Encore

Moderator
Dołączył
6.03.2020
Postów
3186
Porady
1
Punktów
581
Całą historie auta mu powiedziałem. Nabywca auta jest z końca polski i przysłał do mnie tylko lawetę, chociaż odradzałem jemu i namawiałem, żeby przyjechał sam i sprawdził auto. A umowa zawierała tylko pkt. o tym, że kupujący zna stan auta. Nie znam się aż tak na autach, żeby jemu co do każdej uszkodzonej śrubki powiedzieć. Auto wizualnie trochę do poprawy i na pewno ta chłodnica, a co do reszty mówiłem nie, że nie jestem pewien. Dlatego auto wystawiłem, że uszkodzone, a nie sprawne i tylko trochę do poprawy.
To niczym się nie przejmuj, w tym przypadku prawo jest po twojej stronie, i nic nie zdziała. Pewnie chciał na aucie jeszcze zarobić a go trochę przerosło i teraz próbuje wszystko zrobić na swoją korzyść. Spokojnie możeć spać "jeżeli sprzedawałeś jako osoba fizyczna nie firma"
 

TomaszRenata

Początkujący
Dołączył
9.03.2020
Postów
10
Punktów
0
Wiek
36
Miasto
Gorzów Wlkp.
To niczym się nie przejmuj, w tym przypadku prawo jest po twojej stronie, i nic nie zdziała. Pewnie chciał na aucie jeszcze zarobić a go trochę przerosło i teraz próbuje wszystko zrobić na swoją korzyść. Spokojnie możeć spać "jeżeli sprzedawałeś jako osoba fizyczna nie firma"
Dzięki wielkie. Mam nadzieje, że facet nie będzie kombinował i nie będzie się chciał ciągnąć po sądach
 

lukkiwlkp

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.12.2015
Postów
3805
Porady
2
Punktów
985
Wiek
38
Miasto
PGS
Jeśli na umowie mas, napisane że auto sprzedajesz "uszkodzone" to może cię po całować du. e
 
Do góry Bottom