• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Stres w zawodzie mechanika i diagnosty samochodowego - badanie

sebian

Początkujący
Dołączył
14.04.2026
Postów
6
Punktów
1
Mam na imię Sebastian jestem studentem V roku psychologii, piszę pracę magisterską na temat stresu w zawodzie diagnosty samochodowego i mechanika samochodowego. W związku z tym prowadzę badania ilościowe i pragnę zaprosić do wzięcia w nich udziału. Badanie jest całkowicie anonimowe, nigdzie nie wpisujemy swoich danych osobowych. Bardzo proszę o dokładne przeczytanie instrukcji i udzielenie odpowiedzi na wszystkie pytania ankiety i dwóch kwestionariuszy. Czas wypełnienia około 20 minut.

Bedę bardzo wdzięczny za poświęcony czas i rzetelność.

Link do badania:

 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
A co ma zawód mechanika do tego? Jeżeli jesteś nieuczciwą kanalią jako człowiek, to nie ma to najmniejszego znaczenia, czy pracujesz jako lekarz, czy jako mechanik. Jedyny jaki mechanik ma wspólny mianownik z innymi zawodami, to praca z klientem. Tylko, że mechanik ma ~10 interesantów w ciągu dnia, a chłop za ladą stu. Ja np. nie mógłbym pracować obsługując ludzi, bo prędzej czy później puściłby mi nerwy. Owszem, tydzień, dwa dla urozmaicenia i doświadczenia życiowego, ale na dłuższą metę nie nadaję się do pracy z klientami(amebami).
Więc mechanik ma tylko ten jeden wspólny mianownik z innymi zawodami. Reszta to jest bajka. Żyć nie umierać. Jedyny mankament to czarne pazury po robocie. Bo niby czym się stresować? Mechanik się stresuje? Szef się stresuje, bo to jego biznes.

A szef no to wiadomo...żeby go nie złapali na kłamstwie i oszustwie :D no ale to standard.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
5008
Porady
5
Punktów
1596
A co ma zawód mechanika do tego? Jeżeli jesteś nieuczciwą kanalią jako człowiek, to nie ma to najmniejszego znaczenia, czy pracujesz jako lekarz, czy jako mechanik.

ano ma, to przecież zupełnie dwa różne światy

Pan Doktór: ceremonia i kadzidła

Wizyta u lekarza to niemalże misterium. Wchodzisz do gabinetu na paluszkach, głos ci drży, a w głowie układasz zdania, jakbyś pisał list do papieża.

Biały kitel lśni tak, że oślepia, a stetoskop na szyi to atrybut boskości.

Ofiara: Koperta musi być, bo przecież zdrowie jest bezcenne i obowiązkowo czekoladki

no o jeśli lekarz pomyli diagnozę, to nie błąd tylko "nietypowy przebieg jednostki chorobowej" Trudno i tak widocznie miało być.


Mechanior: brud, pot, podejrzliwość

A teraz przenieśmy się do królestwa smaru, gdzie panują zgoła inne zasady. Tu nie ma miejsca na uprzejmości, tu jest walka o przetrwanie.

Uwalony smarem drelich, w zębach fajka a w tle radio grające hity sprzed dwóch dekad.

Tu nie ma kopert. Tu jest paragon grozy (jeżeli nie ma roboty na lewo) który analizujesz z lupą, zastanawiając się, czy pozycja uszczelka pod głowicą to faktycznie część silnika, czy może kodowe określenie na nowe wakacje mechanika w egipcie.

Każde stuknięcie w zawieszeniu to dla ciebie dowód, że gość jest oszustem. Na pewno nic nie wymienił, tylko przemył benzyną i skasował jak za zboże. Jak auto padnie po tygodniu, to nie jest "nietypowy przebieg awarii", tylko ten partacz znowu coś zepsuł.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
zupełnie dwa różne światy
Nie do końca zrozumiałeś, ale to moja wina, bo pewnie nieprecyzyjnie się wyraziłem.
To jest ten sam świat. Świat dla kłamczucha kanalii jest taki sam w zawodzie mechanika jak w zawodzie lekarza. I tu kłamczuch musi stwarzać pozory i tam. I tu musi być na baczność żeby go nie złapali za rękę i tam. Stres dla kłamczucha jest wszędzie taki sam, niezależnie od zawodu.

Lekarz ortopeda w prywatnym gabinecie przyjmował pacjentów. U co drugiego schorzenie było wyimaginowane w chorej i chciwej wyobraźni Pana doktora. Kwalifikował więc ludzi do operacji np. kolana. Lekarz brał za darmo z banku tkanek np. więzadło które wszczepiało się pacjentowi jeden do jednego według sztuki. On natomiast dzielił takie więzadło na trzy sztuki. I wszczepiał tak osłabioną tkankę trzem pacjentom, kasując za to trzy razy więcej pieniędzy.
Masę ludzi zrobił kalekami. Masa ludzi nie wymagała żadnej operacji. Wziął za to masę pieniędzy, bo operację odbywały się w prywatnej klinice. Ludzie płacili masę kasy i zostawali kalekami. Wyłączeni na miesiące z życia. Lekarz.

No, to jest akurat przypadek który ujrzał światło dzienne. Jest taka sam ilość kanalii = stresu w zawodzie mechanika co w zawodzie lekarza.
Natomiast psychologia psychologią, jest jednak jeszcze socjologia tj. pierwiastek chciwości i napchania własnego kałduna. U lekarzy kałdun jest częściej napchany, bo chciwość która wymaga niższych poziomów zaspokojenia szybko dostaje pożywkę w postaci gratyfikacji w formie pieniądza. Jeżeli lekarze zarabialiby tyle samo co mechanicy poziom bezwzględnego wykorzystania bliźniego byłby jeden do jednego.

Długo, by pisać.

Po prostu Pan psycholog powinien wziąć poprawkę w swojej magisterce i 'wyjście' w rozprawie wziąć od człowieka, a nie od mechanika.

Najpierw jest się człowiekiem, a później księgowym, czy maszynistą.

Jeżeli jesteś uczciwym człowiekiem, to czym masz się stresować? Prawda zawsze się obroni (oczywiście niektórzy mają zaburzoną samoocenę i nawet jak kogoś okradają, to robią to w słusznej wierze - ale to już na inne doktoraty ; )

Pisania, a pisania....
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
No, ale to mechanik? Czy szeF mechanika. Mechanik, to 16:00 zostawia robotę tak jak jest i na ra. Ma w dupie, czy klient roszczeniowy, czy cześć wadliwa niech się szef użera.
A to to o czym piszesz, to powiedzmy trzeci aspekt. Tu pisania, a pisania jest więc nawet się nie rozwijam. Wiadomo, że operacja dziecka na otwartym sercu jest bardziej stresująca dla jednostki niż kwestia czy nowa część zamontowana u klienta w samochodzie będzie wadliwa.

Dlatego odwróciłem trochę role używając jednostki czyli psychologii, a nie okoliczności czyli socjologii. To tak w skrócie oczywiście. Żeby to jednostka sobie dobrała sytuację i okoliczności, a nie odwrotnie.

Po prostu wyjściowo mamy kanalię kłamczucha którego największym stresem jest by go społeczeństwo nie przyłapało na kłamstwie i na tym że jest kanalią. No chyba że to socjopata, ale to kolejny niepotrzebny wątek.
I taką jednostkę sobie obsadzamy w różnych rolach. W tym także mechanika ;)

Stres bycia kanalią :D i kłamczuchem :D ciekawe.
 

MarcinT

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
24.05.2016
Postów
142
Punktów
28
Miasto
Błonie
Klienta w szerszym sensie.
Szef też może nie zapłacić mechanikowi.

Zresztą najpierw należałoby sprecyzować kto to jest uczciwy człowiek.
Spotkałeś takiego w życiu?
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
Szef też może nie zapłacić mechanikowi.
No może...no ale to w którym kierunku idziemy..?..że stres jest wszędzie. Zaraz po wyjściu z domu. To każdy tak ma, że może nie dostać pensji.
Uczciwy człowiek, to jest taki który nie wyrządzi drugiemu takiej krzywdy której sam nie chciałby doświadczyć od innych. I to wystarczy.
A raczej ktoś kto zasługuje na miano, aby go nazwać człowiekiem. Cała reszta to podludzie. Podgatunek człowieka który powinno się zutylizować. Żyją tylko po to aby napchać własny kałdun. To jest wszędzie, na drodze, w kolejce w sklepie...oni myślą, że tego nie widać, że się nie wychylają.
Dla mnie np. wystarczy zobaczyć kogoś w akcji o ile centymetrów omija samochodem gołębia na drodze i już wiem co to jest za człowiek. Widzę jaki ma stosunek do zwierzęcia i wiem że taki sam będzie miał do człowieka.

Czy spotkałem takiego? No pewnie. Nawet z nim piszesz :D

Wpada granat przez okno w pomieszczeniu gdzie znajduje się 6 osób, a tylko ty to widzisz i jesteś najbliżej niego. Nie można uciec z pomieszczenia ani odrzucić granatu. Masz jakieś 2/3 sekundy na decyzję.
Nawet nie będę tego kończył.

Poza tym bez odbioru, bo mnie męczy już ten temat. Mam to w dupie.
 

sebian

Początkujący
Dołączył
14.04.2026
Postów
6
Punktów
1
Sprowadziliście moją prośbę do dziwnych tematów. Poprosiłem tylko o wypełnienie ankiety. Pochylam się nad waszym zawodem ponieważ uważam że jest wart zbadania. Badane były wielokrotnie zawody takie jak nauczyciel, pielęgniarki lekarze i wiele innych ale nigdy mechanicy samochodowi. Sam z wykształcenia średniego jestem mechanikiem i troszkę lat pracowałem w zawodzie i wiem jakie są realia tego zawodu i dlatego też wybrałem taki temat pracy a nie inny. Psychologię studiuję bo zawsze mnie pasjonowała.

"Po prostu Pan psycholog powinien wziąć poprawkę w swojej magisterce i 'wyjście' w rozprawie wziąć od człowieka, a nie od mechanika."
Pan psycholog w swojej magisterce nie może wziąć powyższej poprawki gdyż musi zbadać określoną grupę społeczną, zawodową, bądź jakkolwiek inną bo taki ma wymóg.

Proszę raz jeszcze o wzięcie udziału w badaniu niewiele zajmuje czasu, a żebym mógł stworzyć statystykę z tego badania muszę mieć przynajmniej 200 osób, a ankieta troszkę stoi. I proszę nie doszukujcie się tutaj drugiego dna. Jest to zwykła prośba pomoc, bez tego nie dam rady skończyć pracy.

Pozdrawiam
 

MarcinT

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
24.05.2016
Postów
142
Punktów
28
Miasto
Błonie
Sprowadziliście moją prośbę do dziwnych tematów. Poprosiłem tylko o wypełnienie ankiety.
Wniosek :
To , że o coś prosisz nie oznacza automatycznie, że to dostaniesz.


Pochylam się nad waszym zawodem ponieważ uważam że jest wart zbadania.
Jak widać na razie, w tym temacie nie odezwali się mechanicy.


Badane były wielokrotnie zawody takie jak nauczyciel, pielęgniarki lekarze
I jakie ciekawe wnioski przyniosły tamte badania?
 

Grzegorz.Józefów

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.08.2014
Postów
1464
Porady
1
Punktów
481
Miasto
Józefów
Sprowadziliście moją prośbę do dziwnych tematów. Poprosiłem tylko o wypełnienie ankiety. Pochylam się nad waszym zawodem ponieważ uważam że jest wart zbadania. Badane były wielokrotnie zawody takie jak nauczyciel, pielęgniarki lekarze i wiele innych ale nigdy mechanicy samochodowi. Sam z wykształcenia średniego jestem mechanikiem i troszkę lat pracowałem w zawodzie i wiem jakie są realia tego zawodu i dlatego też wybrałem taki temat pracy a nie inny. Psychologię studiuję bo zawsze mnie pasjonowała.

"Po prostu Pan psycholog powinien wziąć poprawkę w swojej magisterce i 'wyjście' w rozprawie wziąć od człowieka, a nie od mechanika."
Pan psycholog w swojej magisterce nie może wziąć powyższej poprawki gdyż musi zbadać określoną grupę społeczną, zawodową, bądź jakkolwiek inną bo taki ma wymóg.

Proszę raz jeszcze o wzięcie udziału w badaniu niewiele zajmuje czasu, a żebym mógł stworzyć statystykę z tego badania muszę mieć przynajmniej 200 osób, a ankieta troszkę stoi. I proszę nie doszukujcie się tutaj drugiego dna. Jest to zwykła prośba pomoc, bez tego nie dam rady skończyć pracy.

Pozdrawiam
Ode mnie poszło, też bym poprosił o puentę czy wnioski po zakończeniu badania :)
 

sebian

Początkujący
Dołączył
14.04.2026
Postów
6
Punktów
1
To , że o coś prosisz nie oznacza automatycznie, że to dostaniesz.
Spoko, dzieki za lekcję szybko się uczę i na przyszłość będę wiedział kogo nie prosić
I jakie ciekawe wnioski przyniosły tamte badania?
Między innymi to, że forma często próbuje nadrabiać braki w treści, a tak poważnie to proszę zapraszam do lektury:
118.pdf
Stres_w_pracy_nauczyciela-libre.pdf
ZN15AG.indb
jak bedziesz chciał więcej daj znać mogę Ci tego multum podesłać tylko nie wiem czy dasz radę skoro masz problem z ankietą 10 minutową

Ode mnie poszło, też bym poprosił o puentę czy wnioski po zakończeniu badania
Dziekuję. Bardzo chętnie przedstawię wyniki statystyki i wnioski z badań ale dopiero w lipcu.
 

toldek1

SuperMechanior
Dołączył
7.11.2024
Postów
120
Punktów
39
Miasto
Glinik
WWW
liqui-moly.pl
Poszło, jednak inaczej formułował bym te pytania, ale na tym się nie znam, jedynie co mogę stwierdzić to że zawód mechanika obecnie jest i będzie jeszcze bardziej stresujący, co widać bo nie ma zbyt chętnych do pracy w tym zawodzie.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
Pan psycholog w swojej magisterce nie może wziąć powyższej poprawki gdyż musi zbadać określoną grupę społeczną, zawodową, bądź jakkolwiek inną bo taki ma wymóg.
No to to jest badanie 'socjologiczne', a nie psychologiczne. Chciałem po prostu wyjść w pracy troszeczkę poza ramę stereotypu i uzmysłowić odbiorcy, że fundamentalną podwaliną co do warunków pracy i ich wpływu ma 'osobowość' człowieka.
Jeżeli jesteś pierdolnięty, to tak samo będziesz pierdolnięty w zawodzie piekarza wsadzając gwoździe w pączki, jak wulkanizatora wkręcając w świeżo wymienioną oponę wkręt (sam osobiście widziałem na własne oczy takie przypadki z wulkanizatorem - po wkręcie to tak szybko nie schodzi powietrze - i klient wraca za dwa trzy dni na kolejną wymianę i klejenie $$ )
Ale wracając do tematu.
Jeżeli jesteś trudny do zajebania i odporny na wiedzę, to nic Cię nie ruszy. Umiesz się odciąć, umiesz odreagować, umiesz się oczyścić. Niezależenie od zawodu i okoliczności.
Zakompleksiony frustrat zawsze nim pozostanie, a okoliczności go przytłoczą niezależnie od zawodu (wiadomo są zawody bardziej stresujące i mniej)
Jest tyle wątków pobocznych, niuansów, że żeby to rozpisać, to jest z tego doktorat :D

A to co Ty robisz, to jest badanie socjologiczne, a nie psychologiczne.

Niestety, ja osobiście nawet nie kliknąłem w tę ankietę i nie wiem jak wyglądają pytania.

Takie proste me dywagacje, chłopka z brudnymi pazurami... :D

Bez odbioru.
 

sebian

Początkujący
Dołączył
14.04.2026
Postów
6
Punktów
1
No to to jest badanie 'socjologiczne', a nie psychologiczne. Chciałem po prostu wyjść w pracy troszeczkę poza ramę stereotypu i uzmysłowić odbiorcy, że fundamentalną podwaliną co do warunków pracy i ich wpływu ma 'osobowość' człowieka.
Jeżeli jesteś pierdolnięty, to tak samo będziesz pierdolnięty w zawodzie piekarza wsadzając gwoździe w pączki, jak wulkanizatora wkręcając w świeżo wymienioną oponę wkręt (sam osobiście widziałem na własne oczy takie przypadki z wulkanizatorem - po wkręcie to tak szybko nie schodzi powietrze - i klient wraca za dwa trzy dni na kolejną wymianę i klejenie $$ )
Ale wracając do tematu.
Jeżeli jesteś trudny do zajebania i odporny na wiedzę, to nic Cię nie ruszy. Umiesz się odciąć, umiesz odreagować, umiesz się oczyścić. Niezależenie od zawodu i okoliczności.
Zakompleksiony frustrat zawsze nim pozostanie, a okoliczności go przytłoczą niezależnie od zawodu (wiadomo są zawody bardziej stresujące i mniej)
Jest tyle wątków pobocznych, niuansów, że żeby to rozpisać, to jest z tego doktorat :D

A to co Ty robisz, to jest badanie socjologiczne, a nie psychologiczne.

Niestety, ja osobiście nawet nie kliknąłem w tę ankietę i nie wiem jak wyglądają pytania.

Takie proste me dywagacje, chłopka z brudnymi pazurami... :D

Bez odbioru.
Dzięki serdeczne za wyjaśnienie. Jakbym wiedział że jesteś taki biegły w temacie to wział bym Ciebie na promotora, a nie jakąś tam pani doktor psychologii która musiała mi zaakceptować całe badanie jak to twierdzisz "socjologiczne" zanim mogłem je wypuścić w eter. Twoje dywagacje na powyższe tematy sa czarujące ale wybacz nie będę wchodził z Tobą w polemikę bo wątek postu skupia się na czymś innym.
Poszło, jednak inaczej formułował bym te pytania, ale na tym się nie znam, jedynie co mogę stwierdzić to że zawód mechanika obecnie jest i będzie jeszcze bardziej stresujący, co widać bo nie ma zbyt chętnych do pracy w tym zawodzie.
Dziękuję. Pierwsze 11 pytań są moją ankietą dwa pozostałe kwestionariusze są to narzędzia psychologiczne (taki wymóg) dotyczące stresu i emocji abym mógł zbadac korelacje między stresem a emocjami.

Pozdrawiam
 

MIKUr1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
30.12.2020
Postów
2301
Punktów
630
Wiek
35
Miasto
Okolice Krakowa
Poszło. Widzę, że cytujesz Heńka. Nie widzę jego postów, bo go zablokowałem i Tobie radzę to samo. Zlewaj to co pisze z góry na dół, bo to rak tego forum.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3522
Porady
4
Punktów
579
@MIKUr1 Ty nieuku :D Siedzisz w norze, to siedź.
Serial typu "nie widzę, ale się wypowiem" żenujące :)

A Ty magister wielce dziękujesz, a nie wiesz o co chodzi.
Jak tak będziesz podchodził do innych spraw, to nawet nie komentuje.

Chłop cały czas pisał o analu i kulkach analnych, to sobie wyobraź co on musi mieć w głowie. Dopiero jak go trochę zbastowałem i przedstawiłem publice mechanizm jakim się kieruje Pan Mikur, to przestał. Itd. itd.
A Ty mnie "karcisz", a jego gratyfikujesz. Oj nie wróżę temu "gabinetowi terapeutycznemu" przyszłości.

Poza tym dajesz się podpuszczać, jak dziecko ;)
 
Do góry Bottom