Witam mam pewien problem ze swoim autem, VW Bora, silnik 1.9 TDI 105KM
Gdy jade pod górkę, czasami nawet na prostej drodze i dodaje gaz do spodu autem strasznie zaczyna szarpać, traci moc (ogolnie i bez drgań też jest zamulone) dzieje się tak w przedziale obrotów ~2000 - 3000 później drgania są bardzo mało wyczuwalne. Turbina zregenerowana, pompa paliwa nowa, pompowtryskiwacze sprawdzone, jeden zregenerowany, przeplywomierz nowy, rozrząd zmieniony. W baku był straszny syf (prawdopodobnie olej od uszkodzonej pompy paliwa) wszystko zostało wyczyszczone a problem nadal występuje.
Dodam jeszcze że zębatka pompy paliwa była mocno wytarta i uszkodzona (podobnie jak ta od wałka rozrządu, wałek jednak został, zmieniłem samą pompe paliwa)
Drgania delikanie ustępują jesli odpuszcze z gazu ale po ponownym wciśnięciu drgania wracają no i auto nie przyspiesza tak jak powinno, chyba że zredukuje bieg obroty wzrosną do 3000+ wtedy jakoś to w miarę jeszcze jedzie.
Z moich obserwacji wynika (moge sie mylić) że na zimnym silniku troszke lepiej auto sie zbiera i nie wpada tak często w te mocne drgania jak by sie jechalo traktorem.
Czy możliwe jest że przyczyną może być układ napędowy? (Półoś lub dwumas)
Tak powiedział mechanik ale wole posłuchać waszych opinii zanim zdecyduje się na kolejny duży wydatek
Gdy jade pod górkę, czasami nawet na prostej drodze i dodaje gaz do spodu autem strasznie zaczyna szarpać, traci moc (ogolnie i bez drgań też jest zamulone) dzieje się tak w przedziale obrotów ~2000 - 3000 później drgania są bardzo mało wyczuwalne. Turbina zregenerowana, pompa paliwa nowa, pompowtryskiwacze sprawdzone, jeden zregenerowany, przeplywomierz nowy, rozrząd zmieniony. W baku był straszny syf (prawdopodobnie olej od uszkodzonej pompy paliwa) wszystko zostało wyczyszczone a problem nadal występuje.
Dodam jeszcze że zębatka pompy paliwa była mocno wytarta i uszkodzona (podobnie jak ta od wałka rozrządu, wałek jednak został, zmieniłem samą pompe paliwa)
Drgania delikanie ustępują jesli odpuszcze z gazu ale po ponownym wciśnięciu drgania wracają no i auto nie przyspiesza tak jak powinno, chyba że zredukuje bieg obroty wzrosną do 3000+ wtedy jakoś to w miarę jeszcze jedzie.
Z moich obserwacji wynika (moge sie mylić) że na zimnym silniku troszke lepiej auto sie zbiera i nie wpada tak często w te mocne drgania jak by sie jechalo traktorem.
Czy możliwe jest że przyczyną może być układ napędowy? (Półoś lub dwumas)
Tak powiedział mechanik ale wole posłuchać waszych opinii zanim zdecyduje się na kolejny duży wydatek