Kiedys bylo tak,ze w zdecydowanej wiekszosci przypadkow facet byl w stanie spokojnie utrzymac rodzine.Czasami starczalo nawet na wakacje w Jugoslawi czy Wegrzech nad Balatonem.Krajowe kierunki typu ''Mazury i Gory''Byly bardzo popularne nawet u zwyklych slabiej wykwalifikowanych pracownikow.
Dzis w 50% przypadkow aby tylko przezyc i sie oplacic musza pracowac dwie osoby.Wyjazd na Mazury czy nad moze u slabiej wykwalifikowanych pracownikow z pesja 1500 czy 2000 to juz wyczyn najczesciej nie do przeskoczenia. Nigdy nie bylem za komuna ani nie jestem ale mysle ze dla zwyklego czlowieka ktory wtedy nie mieszal sie w polityczne sprawy zycie bylo latwiejsze. Kazdy system ma swoje plusy i minusy,mysle ze ten dzisiejszy jaki mamy w Polsce dla zwyklego ''zjadacza chleba'' jest tak samo wrogi jak komunizm byl dla dzialaczy politycznych z drugiej strony barykady.