Jak w temacie. Był błąd '50' przekaźnika, przebicie do masy. Rozrusznik i akumulator wymieniony na nowy i błędu nie ma. Komputer podmieniony ze zgranymi kluczykami bo za mało szło wolt na czujnik wałka rozrządu (ps. pierwszy mechanik oddał samochód bo się poddał, a czujnika wałka rozrządu nie zamontował ze starego i jeszcze pourywał piny od kostki do alternatora)- nie pomogło. Nie czyta obrotów silnika. Podmieniany czujnik wału - nie pomogło. Kolejny znachor wymontował keysa i trzyma już 2 tygodnie i jeszcze go nie naprawił. Rocznik 2005 uziemiony od sierpień 2025. Wywalone już 12500zł w remonty i dalej nie działa, 3 mechanik, a radzili zezłomować jak rozwaliłem pierwszy silnik. Teraz już błędów nie ma, na plaku chodzi ale nie puszcza pompy paliwa i nie widzi obrotów. Mam nadzieje że znachor od keysa pomoże bo wszystkich co znam, to rozkładają ręce. Może miał ktoś podobny przypadek - pomóżcie...
Dodam jeszcze wszystkie masy sprawdzone, dopinane zewnętrzne, podpinany drugi samochód na grubych przepinkach do odpalenia - nie pomogło.
Dodam jeszcze wszystkie masy sprawdzone, dopinane zewnętrzne, podpinany drugi samochód na grubych przepinkach do odpalenia - nie pomogło.
Ostatnia edycja: