jaszczur12
Początkujący
- Dołączył
- 24.02.2019
- Postów
- 20
- Punktów
- 6
- Wiek
- 68
moze i tak. ostatnio kolega przyjechał na wymiane oleju, a po wszystkim zarzygał mi kibel. coś w tym jest 


pewnie minerał, bo po pełnym, syntetyku się nie rzyga hehe. tak słyszałemmoze i tak. ostatnio kolega przyjechał na wymiane oleju, a po wszystkim zarzygał mi kibel. coś w tym jest![]()




) możliwości by faktycznie "obliczyć" poziom zadymienia czy jak kto woli, stwierdzenia jaki jest procent spalin w spalinach... Akcja policji może opierać się jedynie na tym, że kiedy policjant widzi podejrzanie dymiący silnik to ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny i skierować auto do diagnosty aby ten stwierdził czy samochód nadaje się do eksploatacji... i tutaj koło się zamyka.
tylko kto by mi za to zaplacil?
i zweryfikowac ale diagnosta- bez szans.diagnosci mierza nawet u mnie i nie wiedza dokladnie co- ma sie zmiescic i juz.