Witam serdecznie,
Od roku posiadam Golfa VI 2.0 140km
Na wstępnie chciałbym powiedzieć, że jestem w temacie "mechaniki" zielony, a chciałbym zasięgnąć tutaj porad, bo mój portfel niestety, ale nie jest bez dna.
A więc : około 2 miesiące po zakupie dojeżdżając do pracy (30km w jedną stronę) auto ruszając spod świateł/krzyżówki (autmoat) zaczęło skakać - tak, jak bym w manualu za szybko puścił sprzęgło. Działo się to po rozgrzaniu, po przejechaniu około 20km+. Wcześniej na zimnym silniku żadnych takich problemów. W momencie puszczenia hamulca obroty nagle spadały, auto robiło skok do przodu na około metr, potem się zatrzymywało i zaczynało powoli ruszać. Przy dłuższych trasach samochód ruszając w taki sposób spod świateł gasł.
Dałem wtedy samochód do mechanika - stwierdził, że może to być zbyt duże zużycie sprzęgła. Zmniejszył je elektronicznie, wymienił olej w skrzyni, ale problem się nie zmienił. Następnie okazało się, że ciśnienie w skrzyni ułamało jakiś plastik ( został naprawiony) - jednak nic to nie dało.
Jednocześnie zaczął pojawiać się problem z odpalaniem auta na ciepłym. Na zimnym, nawet jeżeli auto stało tydzień nie było problemu. Jednak po przejechaniu nawet 5 km był problem z ponownym odpaleniem samochodu. Zaczynał kręcić, po czym od razu gasł. Pojechałem do innego mechanika ( poprzedni problem nie ustał), jednak nic nie znalazł. Skierował auto do elektryka, ten również nic nie znalazł, zalecił jedynie wymianę akumulatora. Nic nie pomogło.
Dodatkowo podczas pojawiania się pierwszego problemu z skrzynią pojawił się problem z hamowaniem - również na rozgrzanym silniku. Dojeżdżając do krzyżówki i hamując auto "skacze". Hamowanie nie przebiega płynnie. Czuć takie rwanie, obroty wtedy nagle podskakują i spadają. Myślałem, że to może klocki/tarcze, ale kolejny mechanik stwierdził, że to nie jest problem, bo są w bdb stanie.
Ostatnimi czasy pojawił się problem, iż robiąc dłuższe trasy i chcąc szybko ruszyć spod świateł duszę od razu po puszczeniu hamulca gaz. Auto skacze, ale jedzie. I właśnie wtedy dwukrotnie pojawił się problem, że wyświetliło ikonkę świec żarowych i błąd EGR. Moc mocno spadła, ale po zgaszeniu i ponownym odpaleniu nie było problemu.
Nie będę ukrywał, iż jest to problematyczne jeździć takim samochodem. Nie czerpie się przyjemności.
A największy problem jest taki, że byłem u 5 mechaników i 3 elektryków. Wydałem sporo kasy. A problem nie zniknął.
Dodatkowo, po podłączeniu komputera, nic nie wykazuje ! Żadnego błędu !
Może ktoś spotkał się już z czymś takim ?
Może wie co może być problemem ?
Pozdrawiam.
Od roku posiadam Golfa VI 2.0 140km
Na wstępnie chciałbym powiedzieć, że jestem w temacie "mechaniki" zielony, a chciałbym zasięgnąć tutaj porad, bo mój portfel niestety, ale nie jest bez dna.
A więc : około 2 miesiące po zakupie dojeżdżając do pracy (30km w jedną stronę) auto ruszając spod świateł/krzyżówki (autmoat) zaczęło skakać - tak, jak bym w manualu za szybko puścił sprzęgło. Działo się to po rozgrzaniu, po przejechaniu około 20km+. Wcześniej na zimnym silniku żadnych takich problemów. W momencie puszczenia hamulca obroty nagle spadały, auto robiło skok do przodu na około metr, potem się zatrzymywało i zaczynało powoli ruszać. Przy dłuższych trasach samochód ruszając w taki sposób spod świateł gasł.
Dałem wtedy samochód do mechanika - stwierdził, że może to być zbyt duże zużycie sprzęgła. Zmniejszył je elektronicznie, wymienił olej w skrzyni, ale problem się nie zmienił. Następnie okazało się, że ciśnienie w skrzyni ułamało jakiś plastik ( został naprawiony) - jednak nic to nie dało.
Jednocześnie zaczął pojawiać się problem z odpalaniem auta na ciepłym. Na zimnym, nawet jeżeli auto stało tydzień nie było problemu. Jednak po przejechaniu nawet 5 km był problem z ponownym odpaleniem samochodu. Zaczynał kręcić, po czym od razu gasł. Pojechałem do innego mechanika ( poprzedni problem nie ustał), jednak nic nie znalazł. Skierował auto do elektryka, ten również nic nie znalazł, zalecił jedynie wymianę akumulatora. Nic nie pomogło.
Dodatkowo podczas pojawiania się pierwszego problemu z skrzynią pojawił się problem z hamowaniem - również na rozgrzanym silniku. Dojeżdżając do krzyżówki i hamując auto "skacze". Hamowanie nie przebiega płynnie. Czuć takie rwanie, obroty wtedy nagle podskakują i spadają. Myślałem, że to może klocki/tarcze, ale kolejny mechanik stwierdził, że to nie jest problem, bo są w bdb stanie.
Ostatnimi czasy pojawił się problem, iż robiąc dłuższe trasy i chcąc szybko ruszyć spod świateł duszę od razu po puszczeniu hamulca gaz. Auto skacze, ale jedzie. I właśnie wtedy dwukrotnie pojawił się problem, że wyświetliło ikonkę świec żarowych i błąd EGR. Moc mocno spadła, ale po zgaszeniu i ponownym odpaleniu nie było problemu.
Nie będę ukrywał, iż jest to problematyczne jeździć takim samochodem. Nie czerpie się przyjemności.
A największy problem jest taki, że byłem u 5 mechaników i 3 elektryków. Wydałem sporo kasy. A problem nie zniknął.
Dodatkowo, po podłączeniu komputera, nic nie wykazuje ! Żadnego błędu !
Może ktoś spotkał się już z czymś takim ?
Może wie co może być problemem ?
Pozdrawiam.