• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

W211 zgnite podłużnice/kielich?

Dołączył
9.11.2025
Postów
1
Punktów
0
Witam panowie, pacjent w211 2.7 cdi 2003r, jestem amatorem jeśli chodzi o blacharke, pojęcie mam prawie że żadne, na zdjeciu ćwiartka/podłużnica przednia z w211 (zdjecie poglądowe z neta), czerwoną linią zaznaczyłem miejsce w którym jest u mnie rdza po długości (i najprawdopodobniej pekniecie przez to ze zgniło), ze wzgledu na słaby dostęp i to że ktos to czymś "zabezpieczył" u mnie na aucie-cięzko to stwierdzić i nie da sie zrobić zdjecia, z drugiej strony tam gdzie osłona termiczna to samo, chyba nawet gorzej. Moje pytanie brzmi co z tym zrobić, i czy można z tym jeździć, i jaki ewentualny koszt naprawy? Dodam ze auto raczej nie na lata, max 2/3. Z tego co wywnioskowałem to nie jest to sam w sobie kielich, a jakiegoś rodzaju wzmocnienie/dodatkowa osłona. Tak jak mówie jestem totalnym amatorem więc pewnie racji nie mam-stąd tyle pytań i takie "łopatologiczne" wyjaśnienie sytuacji. Z góry dzięki za wszystkie porady :) Edit: dodam że reszta tej "ćwiartki" wygląda okej, nie widać aby gdziekolwiek jeszcze wychodziła rdza, podłużnice również ok, problemy jedynie w miejscu oznaczonym na czerwono. sksiks.png
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Jak to jest dokładnie to co na zdjęciu, to to nawet nie jest podłużnica.
3 lata? Jak to mawiał Misiek na miętowo.

Jeżeli na przeglądzie technicznym tego nie widać, to jeździć aż pęknie na pół. Monitorować...psiknąć woskiem do profili zamkniętych dla lepszego samopoczucia....albo najlepiej jakimś reaktywnym i na to babola dać...wtedy 5 lat można śmigać.

Blacharz to Ci będzie trzymał samochód miesiąc i wstawi łatę za dwa tysiące...gdzie i tak na spawach zacznie za rok gnić. Sztuka dla sztuki...bo z drugiej strony pewnie już czeka następny babol.
Jeździć obserwować.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4912
Porady
5
Punktów
1544
i czy można z tym jeździć,
jeździć możesz. twój wybór...

i jaki ewentualny koszt naprawy?
zbyt wiele czynników i rzeczy do roboty.
to nie wymiana oleju czy żarówki :)
- do zrobienie jest sporo- roboczogodziny
- zależy czy ktoś to tylko pospawa na wierzchu, czy zrobi nakładkę z blachy a może wymieni całe element.
- czy to zabezpieczy i czym
- renoma warsztatu, region kraju też wpływają na cenę

zadzwoń, pokaż i nich ci wycenią
chociaż pewnie skończ się kawałkiem łaty z kilka tysięcy

Dodam ze auto raczej nie na lata, max 2/3.
może nie warto inwestować. piszesz, że auto z 2003. toż to ma 22, a prawie 23 lata

Z tego co wywnioskowałem to nie jest to sam w sobie kielich, a jakiegoś rodzaju wzmocnienie/dodatkowa osłona.
tylko tyle widać z wierzchu. trzeba obejrzeć, opukać. tutaj teleporada nie zadziała.
 
Do góry Bottom