Wymieniłem olej w skrzyni według wskazówek mechaników (bardzo konkretnych i zrozumiałych, popartych fotkami). Spłynęło ok. 4,3 L, kupiłem 5L odbezpieczyłem plastikowy wlew przy skrzyni, wlałem 5 L i nic nie pokazało się na otworze przelewowym, przedmuchałem otwór przelewowy. Dokupiłem 4 L i wlałem całość, na otworze uroniło leciutki przewał. Skrzynia zachowuje się trochę inaczej jak przed wymianą, nie ma i nie było żadnego śladu ślimaczenia, auto ma 230 tyś. przebiegu. Czy to normalne?
