soloriens
SuperMechanior
- Dołączył
- 12.12.2013
- Postów
- 451
- Punktów
- 74
Panowie ja napisze kolejny i ostatni post na temat klijentów ,są jeszcze ludzie normalni i życzliwi , i intelektualnie rozwinięci,ale co powiecie na historie z życia : Dzwoni pan K. najpierw i wypytuje o instalacje gazową do Mazdy 6 , zostaje uzgodnione że będzie montaż na sobotę ,rozmowa zakończyła sie iż szczegóły dogadamy na miejscu co i jak . Podjeżdza , otwiera bagażnik i mówi że jednak instalke już ma tylko innej firmy i z wydrukowanymi kartkami z forum, co i jak ma być zrobione ,według instrukcji . Patrzymy i z wielką powagą , rozmawiam ,a to jak instrukcja jest to spokojnie pan montujesz sobie sam, drugi klijent stojący z boku w śmiech i komęntarz tego typu "jedz pan na forum i tam założą, i napewno Bedziesz Pan Zadowolony" .Bo klient mysli ze on najmadrzejszy na swiecie bo sie naczytal i pojedzie mechanika je....ć w rogi.Jest w błędzie bo mechanik robi wiecej aut jak on i tak naprawde on jest go w stanie je.....ć w rogi jezeli zachowuje sie nieprzyzwoicie.
Na szczescie jakiś procent klienta jeszcze jest normalnego ale kozakow coraz wiecej.
Panowie wniosek jest jeden za dużo jest wyciągane na forum branżowym ,na światło dzienne ,a to się bedzie mściło prędzej czy pózniej.
Widzę że są na tym forum osoby które cenią swoją wiedzę i dają krótkie podpowiedzi ,a wręcz konrety tzn. podstawa to diagnoza, masz jakieś logi, a może pojedz do mechanika. Oczywiście sam zaglądam na forum po to aby uzyskać wiadomości które mogły by się przydać , ale nie prowadzmy jak po sznurku do rozwiązania problemu.
Ps. Pozdrawiamy pana od niebieskiej Mazdy 6 z 08 roku

Ostatnia edycja:

). Nie chodzi mnie o te przysłowiowe 50 zł, ale zasada jest zasadą. Więc przestaję wierzyć w bezinteresowność ludzi. Ostatnio po prostu wyłączam telefon. Sobota wieczór i niedziela jest dla mnie. Nie ma mnie dla nikogo. Niech biorą sobie lawetę i zasuwają do domu nawet po kilkaset kilometrów. Wtedy zobaczą, jakie to są koszty, Widzę, że nie warto być "dobrym", bo często mechanika traktuje się jak "śmiecia". Ma być na KAŻDE zawołanie i za darmo. A nie był to, zaznaczam, jednostkowy przypadek
. Mam kilkunastoletni samochód, bo dużo z tego, co zarabiam idzie na ciągłe inwestycje w warsztat. Jakoś nie mam czasu z racji "zawodu" jeździć na "majówki", do Egiptów, Tunezji, Turcji itd., jak to "czynią" moi klienci zostawiając mi samochód 30-tego kwietnia, oznajmiając mi, że mam całą listę do naprawy (oczywiście dłuuuugą), a ONI odbiorą samochód po powrocie z wczasów 6-tego maja, bo przecież JA mam na naprawę "cały tydzień" 

. Przecież na tym forum większość tematów dotyczy napraw, sposobów ich wykonywania itp. Klient jak będzie chciał to i tak się dowie na elektrodzie bądź na jakichś forach dotyczących danej marki. Ten co będzie umiał zrobić sobie przy aucie i tak do was na wymianę klocków nie przyjedzie, a ten co nie będzie umiał - cóż niech naprawia, może coś jeszcze zepsuje i skasujecie go za dwie usterki.