No, ale w życiu różnie jest...
Kiedyś klient- właściciel dużego fiata pozbierał wszystkie śmiecie: świece, wałek i tulejki aparatu zapłonowego, zaworki pompki paliwa, pozostałości uszczelek pokrywy klawiatury i takie tam...
Z lekka zmieszany mówi, że musi się rozliczyć...
Przed żoną...
Kiedyś klient- właściciel dużego fiata pozbierał wszystkie śmiecie: świece, wałek i tulejki aparatu zapłonowego, zaworki pompki paliwa, pozostałości uszczelek pokrywy klawiatury i takie tam...
Z lekka zmieszany mówi, że musi się rozliczyć...
Przed żoną...


