Jest FAP na zbiorniczku. Zasilanie plus sieć van - tylko cztery piny.
Nad najazdami myślałem już kiedyś ale jakoś tak zabrakło weny i rozpędu ....
Jakoś nie lubię leżeć pod autem. Na podnośniku to trochę inaczej się jednak pracuje.
Tym bardziej że takie sytuacje kiedy bym z nich korzystał to raczej rzadkość niż codzienność,
Bawię się bardziej elektroniką niż elektromechaniką. Takie fapy i inne cudaki często do mnie nie trafiają .
Ale...
Póki co usterka stwierdzona, klient dostał na weekend sprawę do przemyślenia i będziemy (lub nie) działać.