Witam,
wykonałem właśnie test przelewowy wtryskiwaczy w 1.6 hdi (109 KM) C4 Picasso.Do przelewów podpięte zostały wężyki, auto odpalone, po ok. 1 minucie zapełniło, wężyk na cylindrze nr 3, na 4-tym,było jakieś 75% (nr3), nr 1 i 2 odpowiednio 30 i 35 % (nr 3). No wynikałoby,że na podstawie porównania do tych pierwszych dwóch, to 3 i 4 do roboty, ale mechanik-pompiarz (z tym,ze nie robi wtryskiwaczy CR, te wysyła), stwierdził, że bardzo często wtryski równo zużyte, dają efekt na próbie, jednego wtrysku bardzo zużytego.
Tak naprawdę, po rozruchu, auto potrafi sie zatrząść, jakby którys cylinder kulał,czasami też na wolnych (na światłach,czy w korku),czuć lekkie bujanie(nie zawsze).No i z okolicy właśnie 3 i 4 ego cylindra, jest czasami lekkie cykanie/stukanie.Natomiast, nie ma żadnych błędów, kłopotów z rozruchem, jakiegoś kopcenia, auto żwawe, spalanie po miescie ok.6,5 litra.
Zastanawiam się, czy szukac dziury w całym i wyciągać je do sprawdzenia na stół, czy na razie zostawić.Coby nie mówić, skoro auto ogólnie jeździ dobrze, szkoda mi wyrzucać 1600 złotych na kompletna regenerację,a z gadki z jednym z warsztatów, to wyczułem,że samo uszczelnienie, to pewnie nie załatwi sprawy, że raczej robić wszystkie itd.
Z drugiej strony, może wytargac tylko te dwa i dac do sprawdzenia/zrobienia.
Co radzicie?
pozdr
M.
wykonałem właśnie test przelewowy wtryskiwaczy w 1.6 hdi (109 KM) C4 Picasso.Do przelewów podpięte zostały wężyki, auto odpalone, po ok. 1 minucie zapełniło, wężyk na cylindrze nr 3, na 4-tym,było jakieś 75% (nr3), nr 1 i 2 odpowiednio 30 i 35 % (nr 3). No wynikałoby,że na podstawie porównania do tych pierwszych dwóch, to 3 i 4 do roboty, ale mechanik-pompiarz (z tym,ze nie robi wtryskiwaczy CR, te wysyła), stwierdził, że bardzo często wtryski równo zużyte, dają efekt na próbie, jednego wtrysku bardzo zużytego.
Tak naprawdę, po rozruchu, auto potrafi sie zatrząść, jakby którys cylinder kulał,czasami też na wolnych (na światłach,czy w korku),czuć lekkie bujanie(nie zawsze).No i z okolicy właśnie 3 i 4 ego cylindra, jest czasami lekkie cykanie/stukanie.Natomiast, nie ma żadnych błędów, kłopotów z rozruchem, jakiegoś kopcenia, auto żwawe, spalanie po miescie ok.6,5 litra.
Zastanawiam się, czy szukac dziury w całym i wyciągać je do sprawdzenia na stół, czy na razie zostawić.Coby nie mówić, skoro auto ogólnie jeździ dobrze, szkoda mi wyrzucać 1600 złotych na kompletna regenerację,a z gadki z jednym z warsztatów, to wyczułem,że samo uszczelnienie, to pewnie nie załatwi sprawy, że raczej robić wszystkie itd.
Z drugiej strony, może wytargac tylko te dwa i dac do sprawdzenia/zrobienia.
Co radzicie?
pozdr
M.

