• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

[Audi A6 C5] Problem z uruchomieniem auta

Bartosh

Nowy
Dołączył
28.07.2012
Postów
3
Punktów
0
Wiek
38
Witam,
Przywitałem się oficjalnie w odpowiednim dziale, ale że jestem nowy to witam serdecznie także i tutaj
Mam spory problem ze swoim autem, ale po kolei...

Jakiś czas temu zauważyłem, że po włożeniu kluczyka do stacyjki i przekręceniu do końca (na rozruch) auto się odpalało, ale kluczyk nie wracał na pozycję zapłonu, tylko zacinał się gdzieś pomiędzy. Rozrusznik się wyłączał, silnik działał, ale ani kierunkowskazy ani klakson ani wycieraczki nie działały. Aby było okej trzeba było delikatnie cofnąć kluczyk do pozycji zapłonu i wtedy zaskakiwało. Znalazłem tutaj na forum opis podobnej sytuacji i wyglądało na to, że kostka stacyjki była uszkodzona.

Nie zmartwiony specjalnie tym, że coś nie działa (skoro mogłem sobie z tym poradzić raz dwa) nie robiłem nic. Wczoraj jednak jadąc całkiem szybko autem w tym 35 stopniowym upale po nierównej drodze ekspresowej musiałem zatankować... Nieświadomy niczego wysiadłem, zatankowałem gaz, zapłaciłem, wsiadam, kluczyk w stacyjkę, przekręcam a tu nic. Raz, drugi, piąty, dziesiąty i dalej nic. Zwyczajnie nie mogłem auta odpalić... Nie mogę na 100% potwierdzić, czy słyszałem elektromagnes w rozruszniku czy nie (zdawało się, że tak...), dlatego pole możliwości jest większe. Odpaliłem auto na pych i pojechałem do domu.

Tam z kolei próbowałem jeszcze raz uruchomić auto i dalej nic. Tym razem na pewno nie było żadnego pyknięcia (a przecież elektromagnes jest całkiem głośny). Stwierdziłem jednak, że wymienię kostkę stacyjki co też zrobiłem dzisiaj. Rozebrałem wszystko, wymieniłem i chciałem sprawdzić, a tu nic. To samo, co wcześniej. Kluczyk chodzi co prawda tym razem poprawnie, tj. sam cofa z rozruchu na zapłon, ale elektromagnes (a tym samym silnik) nie zaskakuje. Stąd kilka pytań do Was:

1. i najważniejsze: Co to może być?

2. Czy jest możliwość pominięcia stacyjki w taki sposób, aby uruchomić silnik? Które przewody trzeba by zewrzeć ze sobą aby mieć pewność, że na przewód idący do elektromagnesu w rozrusznika dało się odpowiednie napięcie?
3. Czy dozwolone jest zwarcie przewodów wokół rozrusznika w taki sposób, że przewód idący bezpośrednio z akumulatora rozdzielamy odpowiednio grubym przewodem i dajemy na wejście elektromagnesu? Czy jest to dopuszczalne czy jednak natężenie prądu z akumulatora (rzędu 200A) jest zbyt wysokie i może uszkodzić elektromagnes?

Na koniec wspomnę tylko, że około 2 miesiące temu wymieniałem elektromagnes w rozruszniku na zupełnie nowy, a jakieś 5 miesięcy temu szczotki w rozruszniku. Nie miałem do tej pory żadnych problemów z odpalaniem, żadnego "zawachania" ze strony rozrusznika, by współpracować
Po prostu nagle auto przestało odpalać.

To chyba tyle. Opisałem wszystko, co może moim zdaniem pomóc, ale oczywiście odpowiem na wszystkie pytania. Wszystkim, którzy przeczytają i pomyślą jak pomóc z góry wielkie dzięki.

Pozdrawiam
 

muzyk

Gaduła
Dołączył
24.09.2011
Postów
76
Punktów
0
Miasto
Busko
Raczej przy rozruszniku nic nie zwieraj, łatwo zrobić zwarcie a wtedy można się popażyć lub wywołać pożar. Sprawdź masę na silniku, kontrolką do cienkiego przewodu rozrusznika czy na przekręconym starterze masz tam prąd (zwykły +12V) - potrzebne zazwyczaj 2 osoby - na końcu jak jest prąd to walnij młotkiem w rozrusznik może wtedy jednorazowo zakręci. A ja i tak obstawiam rozrusznik do roboty.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3343
Wiek
43
Miasto
PZ
ja bym odłączył kostkę stacyjki i po kolei sprawdziłbym kontrolką który kabel ma napięcie i po kolei bym zwierał pozostałe kabelki z tym zasilającym, któryś z nich załącza rozrusznik; te dwa kabelki bym przedłużył i umieściłbym sobie jakiś dodatkowy klawisz załączający rozrusznik ;)
 

Bartosh

Nowy
Dołączył
28.07.2012
Postów
3
Punktów
0
Wiek
38
ja bym odłączył kostkę stacyjki i po kolei sprawdziłbym kontrolką który kabel ma napięcie i po kolei bym zwierał pozostałe kabelki z tym zasilającym, któryś z nich załącza rozrusznik; te dwa kabelki bym przedłużył i umieściłbym sobie jakiś dodatkowy klawisz załączający rozrusznik ;)

To rozumiem, ale czy wszystkie przewody dochodzące i wychodzące ze stacyjki mają napięcie 12V? A nawet jeśli tak to jeśli puszcze zbyt duże natężenie tak, gdzie nie powinienem to spale bezpiecznik, prawda? Dlatego pytałem, które przewody zewrzeć ze sobą aby mieć pewność, że na elektromagnes poszedł właściwy prąd.
 

Luku

Dekoder
Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
13.11.2011
Postów
1576
Punktów
317
Wiek
35
Miasto
Nottingham
Panie majster żaróweczka w łapę i + do cienkiego kabelka przy rozruszniku - do masy i przekręcić stacyjką i będziesz wiedział czy dochodzi prąd.
 
Do góry Bottom