Witam wszystkich
Czy świeżo zregenerowana turbina wymaga jakiegoś tymczasowego specjalnego obchodzenia się z nią? Nie chodzi mi o takie rzeczy jak nie piłowanie jej od razu po odpaleniu silnika albo nie gaszenie od razu po szybkiej jeździe, bo to oczywiste, ale czy naprawdę przez jakiś czas nie można autem mocniej przyspieszać, wkręcać na wyższe obroty itd? Mechanik powiedział żebym na razie ją oszczędzał, coś tam wspomniał nawet żebym przez 1000 km (!) ją oszczędzał, serio aż tak długo nie będę sobie mógł normalnie, tak jakbym chciał, pojeździć?
Pozdrawiam,
Jakub
Czy świeżo zregenerowana turbina wymaga jakiegoś tymczasowego specjalnego obchodzenia się z nią? Nie chodzi mi o takie rzeczy jak nie piłowanie jej od razu po odpaleniu silnika albo nie gaszenie od razu po szybkiej jeździe, bo to oczywiste, ale czy naprawdę przez jakiś czas nie można autem mocniej przyspieszać, wkręcać na wyższe obroty itd? Mechanik powiedział żebym na razie ją oszczędzał, coś tam wspomniał nawet żebym przez 1000 km (!) ją oszczędzał, serio aż tak długo nie będę sobie mógł normalnie, tak jakbym chciał, pojeździć?
Pozdrawiam,
Jakub
Dzięki koledzy. Nie będę na razie wciskał gazu w podłogę, ale też tych 1000 km jak dziadek też nie będę jeździł. Ciekawe tylko czemu ten mój mechanik aż taki przewrażliwiony mocno.