I takich ludzi nie lubię co zaniżają stawki. Pewnie robi gdzieś w garażu bez faktury czynszu opłat itp. Za coś takiego bierze się z wyjęciem silnika 3 kafle w górę bo jest argument do większej kasy. Robota na aucie totalna bzdura, męczyć się z tyłu z deklami od głowic ręce ścierać, egr 2 szt. wydechy 2szt. bo katy przeszkadzają, woda jeszcze tam idzie, skrzynia aut. ciężka. I tak wał do zwalenia bo na 4 łapki napęd, poduszki silnika, trzeba go opuścić bo z tyłu głowice od podszybia są tak blisko że łapy nie wsadzisz. Po kuta się męczyć, czasami parę śrubek więcej a szybciej się zrobi.
Podkładam na wózku z kółkami silnik z zawieszeniem, sankami, wydechem, wiązką, amorkami i co tam jeszcze przeszkadza. Zostają na aucie tylko zaciski, później auto do góry podnośnikiem a serce zostaje na dole. Wyjeżdżasz spod auta wózkiem, skrzynia won i bawisz się jak tylko chcesz, blokady wypożyczam za 60 zł za 3 doby, przynajmniej w Wawie lub kupuje jak są tanie (klient płaci) przyda się do następnego auta. Mam schematy albo dr. google ratuje. Wyjęcie samemu bez pomocy jak zepnę pośladki 2.5 h
On tylko tak straszy jak masz trochę pod czaszką, jak piszesz nie jeden rozrząd już zrobiłeś, to dasz sobie radę. Pierwszy raz jak zobaczyłem to zdębiałem i nie wiedziałem od czego zacząć. Szmelcwageny mają logicznie skonstruowane rozrządy. Sprawdzony patent, parę sk.....nów już tak wyjąłem. W tym aucie pachnie mi jakimś wałkiem 40 tyś to dziwnie mało. Robiłem ostatnio 4.2 v8 w a4 tam k.....wa dopiero ciasno. Gość wyrzygał 21 tysi jak się chce jeździć takimi autami to trzeba bulić. Po to ten rozrząd jest tam wper..........ny bo helmuty nie przewidują jego wymiany, kumpel z aso mówił 200 tyś i padają ślizgi. PRZYPOMNIAŁEM SOBIE ŚRUBY DO NASTAWNIKÓW ZAWSZE NOWE, SĄ JEDNORAZOWE BO ROZJ.........ESZ SILNIK.