• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Procedura reklamacji.

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Koleżanki i koledzy. Powiedzcie mi, jak rozwiązujecie sprawę składania reklamacji na części.
W zeszłym roku założyłem pompę wspomagania do samochodu. Po niecałym roku pompa przestała działać. Wobec tego pompę w garść, napisałem druczek reklamacyjny i................mamy czekać 2 tygodnie. Co teraz ogólnie robić? Oczywiście auta nie zatrzymamy na placu na minimum 2 tygodnie. Ja na szczęście miałem używaną pompę, to taką na czas reklamacji założyłem i auto śmiga. . Ok. Mogę kupić kolejną pompę, ale to już na swój koszt. Jak to wobec tego potem rozliczyć z klientem, jak nie wiemy z góry, czy reklamacja będzie uznana? Co. Wtopimy kasę, a klient będzie jeździł uśmiechnięty i zadowolony? Bo w to, że potem "dowiezie kasę" w razie czego, to nie wierzę. Głównie pytam się o części droższe. Tu nie chodzi o kwoty 100-200 zł. Ale bywają nakłady rzędu 500,1000, 1500 i więcej złotych. A w końcu nie jesteśmy producentem części. Znajomy mechanik skusił się na nową (to się nazywa chyba fabrycznie regenerowaną, czy coś w ten deseń) turbosprężarkę w jednej z hurtowni motoryzacyjnych. Okazała się wadliwa. No i bujał się z reklamacjami 2-3 miesiące, bo nie chcieli uznać. A w przypadku regeneracji w dobrym zakładzie, gdzie je zawsze naprawia, sprawę załatwiliby od ręki. Góra na drugi dzień. I jeszcze sami by ją przywieźli na plac.
Akurat w tym wypadku auto zostało "uziemione" na te 3 miesiące, bo to klient "zażyczył" sobie, aby mechanik kupił tą "nową" turbosprężarkę, a nie dawał tamtej do regeneracji, bo w tym wypadku "zaoszczędzi" 500 zł. No i zaoszczędził. 3 miesiące postoju. Bo miał dwie niesprawne turbosprężarki. Starą i nową. Na żadnej nie dało się jeździć. A hurtownia po długim czasie batalii stwierdziła, że jak chce, to może się .......sądzić. W końcu klient zregenerował tą starą (czyli łącznie zapłacił za dwie), a co do dalszych losów "nowej", to muszę się zapytać znajomego, czy ma jakieś informacje. (Chociaż obawiam się, że cokolwiek napomknę o tej sprawie, to sp.... mu cały dzień :confused:).
 
Ostatnia edycja:

dejot43

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.10.2015
Postów
4850
Punktów
2151
Miasto
Olsztyn
Ja osobiście używam tylko dobrej jakości markowych części. Jak ktoś chce tanie sam kupuje ja tylko montuje. Wszelkich regeneracji nie biorę na siebie, wymontowuje część a resztę ogarnia klient. Czasem lepiej nie przyciąć na częściach i nasycić się tylko kasą z robocizny ;)
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Problem w tym, że te "markowe" też się czasem psują. Nie mówię tutaj o totalnym badziewiu, tylko powiedzmy o "normalnych" częściach.
 

dejot43

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.10.2015
Postów
4850
Punktów
2151
Miasto
Olsztyn
Może zależy od źródła... Ja się od 20lat trzymam się jednej hurtowni i w całej historii miałem może z pięć reklamacji ;) Fakt że działam sam i nie mam takiego przemiału jak duże warsztaty.
 

leeroy15

SuperMechanior
Dołączył
3.07.2017
Postów
1059
Punktów
426
Wiek
40
Miasto
Ostrowiec
Wtopimy kasę, a klient będzie jeździł uśmiechnięty i zadowolony?
Jeżeli kupowałeś część nową, bez nacisków klienta, tylko sam wybierałeś markę itp, itd. To tak - klient będzie jeździł uśmiechnięty i zadowolony. Niestety jak się zarabia na częściach i się ma "układy" w hurtowniach to się bierze za to odpowiedzialność... albo zmienia hurtownię. Co innego jak to klient nalegał na jakieś ryżowe gówno... ale i tak tego nie udowodnisz jak będzie kuty na 4 łapy cwaniak. Zapłacił za usługę i ma 24miesiące na reklamację, a jak ci wyjedzie z konsumenckiej to może się skończyć zwrotem kasy za niezgodność usługi z umową.... Lepiej obecnie wszystko mieć na piśmie... :D
 

gtszudi

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
18.08.2017
Postów
3286
Porady
1
Punktów
986
Wiek
38
Miasto
Pruszcz Gdański
przerabialem ostatnio temat dwumasu kupowanego przez klienta , Sachs zalozony w a3 , zaczal szarpac po przejechanych 4000 km , klient zalatwial czesci , i auto czekalo bez skrzyni 8 dni , az przyznano reklamacje, oczywiscie kwota za w/z skrzyni placona dla mnie ponownie.
 

Papandreu

SuperMechanior
Dołączył
16.09.2012
Postów
288
Punktów
126
Wiek
54
Miasto
Gliwice
Dobra. Dwumas kupiony przez klienta. Ale jak Ty kupisz część, to Ty się bujasz. A znam przypadek problemów ze sprzęgłem Luk. Trzy razy zrzucali skrzynię. Taki niefart. A reklamacje ciągle odrzucali. Kiedyś Bosch odrzucił reklamację sondy lambda, bo był ślad po użyciu klucza przy dokręcaniu. Nie interesowała ich "elektronika", tylko ten ślad. Ogólnie tematy są trudne.
 

Bartek4x4

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
21.02.2016
Postów
6690
Porady
2
Punktów
1880
Miasto
Koszęcin
Mnie klient po 5 miesiącach przyjechał z lozyskiem oporowym. Tam gdzie zaopatruje sie w części powiedzieli. My stawiamy łożysko ty robote. 5 godz i po sprawie. Klient zadowolony. Chociaz nie chciałem kasy dostałem 250. Mimo wszystko o klienta trzeba dbać
 

kubag

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
14.05.2012
Postów
262
Punktów
66
Wiek
42
Miasto
Łomianki
WWW
www.gropro.com.pl
Ja ostatnio miałem dwa sprzęgła Valeo. Przy wciskaniu sprzęgła piszczały jak stary tapczan. Klientom oczywiście wymieniliśmy na własny koszt ( części + robocizna ) a już 1,5 miesiąca bujamy się z reklamacją.
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
Jw. z perspektywy większego warsztatu;
To co my kupujemy i zakładamy dajemy gwarancję i klient otrzymuje nowe jak tylko szybko się da,nie obsrewajcie ludzi tylko mówić że coś się wysypalo i że on ma mieć sprawne auto, a my bierzemy na siebie. U mnie działa w 95%przypadkow i ludzie są zadowoleni i wracają na inne naprawy.
Jak przywiezie sobie części i się wysypie płaci za ponowną usluge+postojowe na podnośniku. Życie.
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
nie obsrewajcie ludzi tylko mówić że coś się wysypalo
to nie jest obsrywanie ludzi ,tylko czasami zwykłą rzeczywistość gdzie producent daje gwarancje na produkt na okres jednego roku lub mniej , a u nas w polsce trzeba dać dwa lata, i potem robi się szukanie odpowiedzialnego za produkt, który już defakto jest po gwarancji producenta ,ale wg.ustawy odpowiedzialny jest za nią sprzedający lub usługodawca. I tu zaczyna się spychologia która może trfać kilka lat
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
to nie jest obsrywanie ludzi ,tylko czasami zwykłą rzeczywistość gdzie producent daje gwarancje na produkt na okres jednego roku lub mniej , a u nas w polsce trzeba dać dwa lata, i potem robi się szukanie odpowiedzialnego za produkt, który już defakto jest po gwarancji producenta ,ale wg.ustawy odpowiedzialny jest za nią sprzedający lub usługodawca. I tu zaczyna się spychologia która może trfać kilka lat
Racja jest to chore że producent daje rok, a my mamy dać dwa lata.
Mi hurtownia nawet po 1,5 roku zwróciła za wywalony napinacz do Mondeo tdci,ale jw pisze to z mojej perspektywy(czyli de facto obrotu po hurtowniach i zdaje sobie sprawę z tego, że gdyby obrót był mniejszy mogli by się wypiac, ale to im zależy na współpracy a nie mnie)
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
Racja jest to chore że producent daje rok, a my mamy dać dwa lata.
Mi hurtownia nawet po 1,5 roku zwróciła za wywalony napinacz do Mondeo tdci,
no sam widzisz..., ale jakby się ten napinacz wysrał w taki sposób, ze do roboty był by silnik to też by Ci zwrócili ?
w zasadzie po dwóch tygodniach od zgłoszenia jesteś uwalony i kropka,a Ty nie dostaniesz nawet odpowiedzi w tym czasie
 

RAVEN1906

Gaduła
Dołączył
3.06.2016
Postów
95
Punktów
33
Wiek
36
Miasto
Śląsk
no sam widzisz..., ale jakby się ten napinacz wysrał w taki sposób, ze do roboty był by silnik to też by Ci zwrócili ?
w zasadzie po dwóch tygodniach od zgłoszenia jesteś uwalony i kropka,a Ty nie dostaniesz nawet odpowiedzi w tym czasie
Piszę to z perspektywy mojego serwisu;
Nie wiem nie miałem sytuacji z hurtowni, jak by postąpili, może byśmy się nawet sądzili, ale to nie zmienia faktu że klient otrzymałby drugi silnik odrazu a nie po czasie wygrania nawet sprawy sądowej.
Przy 6 mechanikach mam też duże oc, które zabezpiecza nas od róznych przypadków.

Miałem przypadek że z regenerowanej pompy ciśnienia(my oddawaliśmy do regeneracji) w Focusie urwało sie koło i poszedł rozrząd i głowica.
Przyjechali z warsztatu regenerującego, zobaczyli że jest ośka pęknięta i że biorą na siebie koszt części,roboty głowicy i usługi.
Da sie? Da. (no ok współpracujemy już 28 lat i pierwszy raz coś od nich się wysrało)
Klientowi wytłumaczone że taka sytuacja i bierzemy na siebie wszystko. Do dzisiaj przyjeżdża na przeglądy itp.
Zadowolony? Bardzo.

Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebym trzymał na serwisie samochód i czekał po 2tygodnie/miesiac czy nie wiadomo ile czasu na decyzję z hurtowni czy gdziekolwiek indziej. Po to daje FV na wszystko aby sytuacja zawsze była czysta.

Jak tak się postępuje dla klienta zyskuje się szacunek(no ok może część uważa mnie za frajera) ale nie doliczam do części po 20% tylko wiele wiecej i ludzie dłużej będą pamiętać jakość niż cenę.
Piszę tu oczywiście o sytuacjach ze 100% winy naszej lub części, a nie że dziadek nie potrafi jeździc lanosem i przypala sprzęgło - wiadomo to jest złe użytkowanie i to po wytłumaczeniu nie podlega jakiejkolwiek gwarancji.
 

leeroy15

SuperMechanior
Dołączył
3.07.2017
Postów
1059
Punktów
426
Wiek
40
Miasto
Ostrowiec
Nie wyobrażam sobie sytuacji, żebym trzymał na serwisie samochód i czekał po 2tygodnie/miesiac czy nie wiadomo ile czasu na decyzję z hurtowni czy gdziekolwiek indziej. Po to daje FV na wszystko aby sytuacja zawsze była czysta.
W moim rejonie pobliskie warsztaty to nawet reklamacji na klocki i tarcze nie uwzględniają a jak już to każą czekać na decyzję hurtowni.... :D... Taka bieda panie :D
 

szachu41

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
19.05.2011
Postów
2560
Punktów
728
Wiek
37
Miasto
Ząbki
WWW
www.mechanikazabki.com.pl
U mnie klient jak nie chce czekać na rozpatrzenie reklamacji to kupuje część na własny koszt. Po uznanej reklamacji dzwonię i się rozliczamy. Za robociznę obciążam hurtownię.

Sytuacja z października:Klient przyjeżdża i mówi że mu się sprzęgło ślizga. W styczniu 2017 był zakładany nowy komplet sprzęgła z dwumasą, do tego tulejka prowadząca i łapa. Okazało się że uszczelniacz skrzyni biegów (który jest w tulejce) stwardniał i olej ze skrzyni dostał się do sprzęgła. Oczywiście komplet sprzęgła z dwumasą do wymiany. Klient za nowe części zapłacił. W styczniu odebrał zwrot gotówki a ja za robociznę.

Jak kupuje telewizor w sklepie i się popsuje to od razu dają mi nowy? Działamy jak sklepy, na zasadzie pośrednictwa i nie mamy obowiązku uznawać reklamacji od razu. Takie mamy prawo.
 

selim

SuperMechanior
Dołączył
1.01.2014
Postów
2064
Punktów
297
Miasto
Sląsk
to nie jest obsrywanie ludzi ,tylko czasami zwykłą rzeczywistość gdzie producent daje gwarancje na produkt na okres jednego roku lub mniej , a u nas w polsce trzeba dać dwa lata, i potem robi się szukanie odpowiedzialnego za produkt, który już defakto jest po gwarancji producenta ,ale wg.ustawy odpowiedzialny jest za nią sprzedający lub usługodawca. I tu zaczyna się spychologia która może trfać kilka lat

że tak spytam , co Cię obchodzi gwarancja ???
masz 2 lata ustawowe, nie dotyczy to sporu pomiedzy przedsiębiorcami
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
Przyjechali z warsztatu regenerującego, zobaczyli że jest ośka pęknięta i że biorą na siebie koszt części,roboty głowicy i usługi.
długa współpraca chłopaki wzieli to na "klate"
Jak tak się postępuje dla klienta zyskuje się szacunek(no ok może część uważa mnie za frajera) ale nie doliczam do części po 20% tylko wiele wiecej i ludzie dłużej będą pamiętać jakość niż cenę.
no to biierzemy fokusa serwisowany (przebieg niespełna 80 tys,) skończyła się gwarancja klient przyjeżdza do Ciebie wymieniasz olej, filtry po kilku tysiącach zaciera się silnik. bierzesz to na klate, wstawiasz nowy. Nowy silnik przebieg 40 tys. zatarty. Dalej bierzesz to na klate ? oczywiście stan oleju w obu przypadkach ok
W moim rejonie pobliskie warsztaty to nawet reklamacji na klocki i tarcze nie uwzględniają a jak już to każą czekać na decyzję hurtowni.... :D... Taka bieda panie :D
bo zawsze powodem jest niewłaściwy montaż, lub niewłaściwe użytkowanie ;)zwłaszcza w tych tanich tarczach
 

Grzegorz23011971

SuperMechanior
Dołączył
18.11.2014
Postów
242
Punktów
23
Wiek
55
Miasto
Olsztyn
Kiedyś zakładałem górne mocowania amora tylnego do BMW E46 kupione to co było dostępne na daną chwilę SWAG. Po dwóch tyg. wysypało się ponownie. Ponowny demontaż do hurtowni po drugie na swój koszt. Założone nowe, protokół i zwrot.
Niestety za ponowną robociznę nie dostałem zapłaty. W hurtowni usłyszałem, że jeżeli będę się upierał przy zwrocie za robociznę mogą nie uznać reklamacji.
Od tamtej pory zakładam części tylko z najwyższej półki, a jeśli ktoś chce po taniości. Niech jedzie sobie kupi, a potem do mnie i montaż. Jeśli coś się wysypie to sam klient będzie się bujał z reklamacją, a ja zarobię i tak na ponownej robociźnie.
Ewentualnie na części najtańsze nie udzielam gwarancji. O czym wcześniej informuję.
 
Do góry Bottom