Nic nie trzeba wpinac zeby wyszlo na testerze spalin.
Sprawdzane niby ma byc, w praktyce bedzie jak zawsze. Polska to kraj patologii, kazdy kradnie, kreci, kabinuje, oszukuje i przez swoj pryzmat postrzega innego czlowieka. Za granica ogolnie ten problem nie istnieje( zalezy gdzie i czy czasem nie chodzi o Polakow albo Rosjan), jak to Putin kiedys stwierdzil, 'slowianie maja wrodzony talent do korupcji, kombinatorstwa i oszustwa', ja uwazam ze on nie ma w pelni racji- ludzie kombinuja bo nie maja kasy, kiedy ich stac na wszystko przestaja kombinowac i tyja z lenistwa.
Wracajac do tematu, np. w UK przepisy zmieniono tak by diesla wykonczyc, a posiadaczom podwyzszyc koszta tak by sami sie ich pozbyli. To bogatszy kraj a ludzi stac na samochody wiec pewnie sie tym zbytnio nie przejma. Tam sprawa wyglada prosto- jezeli diagnosta MOT zobaczy ze fitr byl demontowany, rozcinany, nosi znamiona spawania czy innego cudowania auto z automatu nie przechodzi testu, chyba ze przedstawisz papiery od firmy czyszczacej filtry czastek stalych, wtedy powyzsze nie jest problemem. Nastepnie, czujnik skladu spalin idzie do wydechu i dodatkowo przeprowadza sie kontrole wizualna. Kazdy diesel wyposazony w DPF musi teraz zaliczyc norme producenta (na nalepce pod maska lub z vin) nie 1.2 tak jak to sie mialo dotychczas- ja uwazam osobiscie ze to nie jest fair bo przeciez udowodniono producentom zanizanie wynikow. Dodatkowo jezeli diagnosta zauwazy ze z rury wydostaje sie jakikolwiek dym, auto oblewa z automatu. W USA testuja diesla wg normy producenta od dawna, zwlaszcza w CA, a w Europie juz niedlugo model testu z UK ma pogrzebac diesla w Holandii, Niemczech i Francji.
Dla mnie usuwanie DPF i EGR to jest patologia, przeciez jeszcze do niedawna obok diesla nie dalo sie stac- spaliny gryzly w oczy i mozna bylo sobie niezle pokaszlec. Jezeli jedziesz za kretynem ktory ten filtr wycial i zostawia za soba zaslone dymna, musisz przelaczyc climate na obieg wewnetrzny, bo sie nie da. Te auta policja powinna zatrzymywac, zabierac dowody rejestracyjne i holowac na parking zamist jeszcze wystawiac pozwolenie na 7-mio dniowa jazde "do stacji diagnostycznej".
Jezeli decydujesz sie na nizsze spalanie musisz wziac pod uwage ze min raz na tydzien jedziesz w trase i auto pali wiecej wypalajac filtr, a jezeli uzytkujesz w miescie to trzeba ten filtr zdemontowac i wyczyscic w specjalnej myjce przy okazji wymiany oleju lub kupic benzynowca/hybryde albo elektryka.
Beznyny ktore przeszly normy legalizacji w tym roku maja juz DPF w standardzie. Pozostale jak np. THP od PSA nie bedzie narazie produkowane bo nie spelnia nawet poprzeniej normy. Dodatkowo kazdy bezposredni wtrysk benzyny potrzebuje czyszczenie dolotu po ok 40-80tys km, wszystko to kosztuje. Technologia posuwa sie na przod i juz niedlugo prawo zostanie tak skonstruowane ze nie bedziesz mial prawa do naprawy wlasnego samochodu- j.w. zgodnie z nowymi zasadami w UK w teorii nie masz prawa odkrecic DPF i CAT jezeli nie jestes firma czyszczaca itd. Albo naprawiajac Tesle nie masz prawa do zakupu czesci zamiennych oprocz ukl hamowania i elementow tlumiacych zawieszenia. Naprawa pozostalych elementow musi byc przeprowadzona tylko w Tesli.
Przyszlosc motoryzacji nie wyglada ciekawie a producentow nie obchodzi ecologia tylko sprzedaz aut. Pamietajcie ze czas leci szybko a w 2040 produkcja pojazdow z silnikami spalinowymi zostanie zakazana.