Oczywiście że ma pan prawo poprostu mnie pan źle zrozumiał ,ale chciałbym poznać opinię państwa jaka jest różnica po między tym a olejem a tymi popularnymi ,co pan jako fachowość w tej branży może na ten temat powiedzieć ,bo widzę że atmosfera troszkę się poprawiła ,proszę się nie martwić nie uznam tego za reklamę jak pan to nazwał

i na przyszłość w iecej pokory i szacunku bo to jak pan widzi do niczego dobrego nie prowadzi
Ok jeśli mamy rozmawiać już normalnie i nikt nie posądzi mnie o reklamę to mogę napisać dlaczego tak uważam.
Przez ostatnie 5 lat lałem Valvoline, byłem bardzo zadowolony z tego oleju, ale miałem kilka przypadków, że olej np zamarzł mi w beczce jak na dworze było -15 stopni (wyobrażacie to sobie?!). Miałem przypadek, że samochód serwisowany tylko u mnie przyjeżdzał od nowości ( nie licząc dwóch lat jak był serwisowany w ASO) i po 200 tysiącach padł silnik, i jak rozebrali tam silnik to miał tyle szlamu, że nikt nie był w stanie uwierzyć, że to zrobił olej (a nie jakiś motodoctor). Kolejne sytuacje to już opinie klientów, że ostatnio zauwazyli, że silniki zaczynają np brać olej a na innym nie biorą. I nie mowię, że to było nagminne, ale zdarzało się dosyć często. Więc skoro Valvoline, z którego byłem zadowolony tyle lat zaczęło szwankować zacząłem szukać czegoś innego. I pewnego dnia przyjechał do mnie przedstawiciel (czy tam dystrybutor) tego oleju i po godzinnej rozmowie namówił mnie na ten olej i tak zaczęła się moja przygoda. Tym bardziej było mi łatwiej, że ten Pan wczesniej handlował przez 8 lat własnie Valvoline i sam stwierdził, że to już nie ten sam olej co kiedyś. I że stworzyli swoją markę własnie po to, aby zastąpić tę dziurę po spadku jakości po Valvo. I zalałem raz, drugi, trzeci. Klienci byli zadowoleni tak jak za starych dobrych lat. I skoro klient przyjeżdza i mówi, że może być to co ostatnio bo silnik nic nie bierze oleju, albo ciszej chodzi niż wcześniej to zacząłem już ten olej brać na stałe a nie tylko testowo. Ot i cała historia. Wielkie mi rzeczy, po prostu przez doświadczenie uważam, że to dobry olej i tyle. Nikogo nie namawiam, nikogo nie zmuszam tylko wyrażam to co się teraz u mnie w warsztacie dzieje.
Ja nie twierdzę, że jest to najlepszy olej na świecie, bo na pewno są lepsze ale i droższe a to nie o to w tym chodzi, żeby za litr płacić 50zł. Uwazam, że ten olej (jest minimalnie droższy od Valvoline) jest świetny w tej cenie i tyle. Zero podtekstów, zero jakieś ukrytej reklamy, po prostu go zalewam i dopóki będą trzymać jakość w tej cenie do wtedy będę go zalewał. A to czy ktoś wierzy w to co piszę czy nie, to juz nie moja sprawa, po prostu ja tylko wyrażam swoją opinie.
Ale ja rozumiem, że jak jestem zadowolonym klientem tego oleju i napiszę, że olej jest dobry, to już jestem reklamiarzem. Lepiej by było gdyby mieszał z błotem wszystko co popadnie to byłbym wiarygodny. Tak własnie widzę postrzeganie pozytywnej opinii na tym forum.
To, że dziecko tak uważa to normalne, ale Pan chyba wie jak skonstruowany jest świat. 95% ludzi nie zna się na olejach i dla nich jak jest znany i napisany na korku Castrol to musi być najelpszy, bo przecież producent wie lepiej. Otóz producent leje ten olej, który da im większy zarobek. Nikt nie leje Millersa czy Amsoila.
Ludzie nie lubią zmian, więc wolą lać to co znają a nie coś nowego. Pan zobaczy ile wielkie koncerny pchają w reklamę, po co to robią skoro są takie dobre? A własnie po to, aby ktoś chcial to kupić. I to są reklamy warte setki milionów a nie post na forum napisany przez jakiegoś zadowolonego mechanika. Więc dziecka punkt widzenia jest zrozumiały, ale Pana?