Mikidz
Zweryfikowany Mechanik
- Dołączył
- 13.11.2017
- Postów
- 1100
- Punktów
- 474
u mnie jest problem ze znajomymi.... myślą, że jak się znamy ileś tam czasu to będę oddawał im auta bo pilnie go potrzebują a gotówki chwilowo brak..... staram się tego nie robić ale się zdarza - wiele złych nawyków wyniosłem od ojca u którego pracowałem - on taka dobra dusza był całe życie - sam go pouczałem ale widzę, że nie jestem lepszy od niego....terminal to taki sposób dodatkowy w razie jak ktoś powie, że aż tyle gotówki nie ma przy sobie - czy może dowieść np za 2 dni? poza tym przynajmniej będę widział pieniądze na koncie.
To ja miałem lepszy przypadek.
Zięć dobrego znajomego, przyjechał w odwiedziny do rodziny i auto mu padło. Auto naprawione, przyjeżdża z małymi dziećmi wieczorem po odbiór... i problem. Bo on myślał, że mama zapłaci. Facet tak 35-40 lat. I teraz co, prosi, błaga żeby mu auto dać, że on 400km do domu ma, że małe dzieci itd. To byś się nie zlitował? Auto wydane, obietnice że jutro na pewno przelew zrobi itd. Ponad 2 tygodnie czekałem na kasę i jeszcze cwaniakował przez telefon, że w sumie dużo wyszło i że on by gdzie indziej taniej to zrobił i że on mniej mi zapłaci... Takie tematy

Pytałeś też co robię jak wydaję auto bez kasy... A wydać niestety musisz (do tych co twierdzą, że nie... chyba jeszcze nie mieliście przypadków, że policja was odwiedziła i nawet wasz własny prawnik mówi, żeby lepiej auto wydać, bo jedynie mogę wymontować to co zamontowałem, ale lepiej tego nie robić bo potem o zapłatę w sądzie będzie problem wyegzekwować). No więc ja robię po prostu weksel. Najszybciej, najprościej. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby ktoś nie podpisał, bo na szczęście ludzie nie wiedzą jaką moc ma weksel. Faktura oczywiście też jest, podpisana itd... Ale mam przypadek, że już 1,5 roku w sądzie się bujam z jedną fakturą, a weksel idzie szybciej, bo dostajesz nakaz i idziesz do komornika
