qwerty10011p
SuperMechanior
- Dołączył
- 4.01.2013
- Postów
- 163
- Punktów
- 3
- Wiek
- 38
Panowie mam problem. dzis rano diagnozuje Citroena Jumper silnik HDI. kierowca busa stwierdził ze auto zaczęło słabnąc kopcic i nagle zgasł. juz go nie odpalił. rano podchodze do niego kręcę wałem patrze zblokowany (nie zatarty). to ze kopcil i zasłabł to wina turbiny (wyjebana do bólu) ale dlaczego jak krece silnikiem to sie blokuje. zdejmuje osłony rozrzadu i probuje ustawic na cechy. (na szczescie jeszcze były moje stare zaznaczone farbka) i po jednym zabku brakowalo aby dojechac na walku i wale (wiec rozrzad nie przeskoczyl) zrzuciłem głowice. na zaworach nie ma sladu uderzen od tłoka. wał sie kreci lekko wałek rownież. wiec o co kaman!? spotkał się ktos z takimi czarami?
Ja dla pewności zdjąłbym miskę i zajrzał w jakim stanie jest wał
a mądre powiedzenie mówi po to długo radzą mędrce by robotę klecić prędce
pośpieszyłem sie z tą głowicą nie ma co
... zaciągnał oleje z intercolera. i znowu zablokowal. mam nauczke mój błąd.
